Zażywanie leków wymaga śledzenia

Rozmowa z dr. Jarosławem Woroniem z Zakładu Farmakologii Klinicznej Katedry Farmakologii Collegium Medicum UJ, Uniwersyteckiego Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków oraz Oddziału Klinicznego Leczenia Bólu.

Rynek Zdrowia: - Według wyników badania Polsenior, w Polsce statystyczny pacjent powyżej 65. roku życia przyjmuje przewlekle pięć leków przepisanych przez lekarza i dodatkowo dwa leki lub suplementy diety dostępne bez recepty. Oglądając telewizję, trudno trafić na blok reklamowy, który nie zawierałby spotów polecających leki przeciwbólowe czy suplementy. Czy to oznacza, że Polacy są narodem lekomanów? Dr Jarosław Woroń: - To zależy od tego, jaką przyjmiemy definicję lekomanii. To, że lubimy przyjmować leki, nie może być tożsame z lekomanią. Weźmy pod uwagę pacjentów, którzy bez leków nie mogą żyć, bo bez tego źle funkcjonują. Przykładem mogą być polekowe bóle głowy, gdzie nadużywanie leków może powodować zaburzenia o charakterze przewlekłego bólu i w konsekwencji prowadzi do tego, że pacjent musi tę tabletkę przyjąć, bo ona mu daje jakąś ulgę.

Używanie dużej ilości leków nie może być kojarzone bezpośrednio z lekomanią dlatego, że pacjenci z wielochorobowością są często skazani na wielolekowość. Pytanie, na ile istnieje taka potrzeba, a na ile jest to pewna postawa: zażywam leki i czuję się bezpiecznie, bo będę miał ochronę przed starzeniem, ładniejszą skórę, lepsze trawienie itd. Jeśli tak zaczynam myśleć i przyzwyczajać się do tych dobroczynnych składników, zaczynam brać coraz więcej tabletek. To jest już skazywanie się na przyjmowanie wielu leków, więc mamy powiązanie z lekomanią, a w niej istotny jest element psychologiczny - uzależnienia.

- Wydaje się, że w Polsce istnieje bardzo duża zachęta, żeby stosować leki przeciwbólowe i suplementy...

- Tak, przeciętny Polak stosuje np. 26 tabletek niesteroidowych leków przeciwzapalanych rocznie. Kłopot polega na tym, że im starszy pacjent, szczególnie płci żeńskiej, tym większa skłonność do leczenia za pomocą leków dostępnych nie tylko na receptę, ale i OTC, skłonność do samoleczenia oraz kupowania i stosowania suplementów diety, które często uważane są za dobroczynne i nieszkodliwe.

Tymczasem dokąd nie będzie ustawy o bezpieczeństwie suplementów diety, tak naprawdę nie będziemy wiedzieli o zasięgu problemu nadużywania suplementów, ich działań niepożądanych, ich interakcji z lekami, a ten problem może być poważny, bo wskazuje na to praktyka. Generalnie im pacjent starszy, im więcej ma chorób, tym większa zachęta do wielolekowości, tym większe koincydencje między tymi lekami i większe zagrożenia zdrowotne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH