Zaczynała studia jeszcze na SGPiS, na pierwszym roku poznawała ekonomię socjalizmu. Ale na drugim stwierdzono już, że to tylko jedna z historycznych teorii, a uczelnia powróciła do przedwojennej nazwy Szkoła Główna Handlowa. Agnieszka Szpara jest więc z pokolenia przełomu. To daje specyficzny rodzaj doświadczeń.

Od pięciu lat jest prezesem Zarządu Medicover Sp. z o. o. W tym czasie spółka przekształciła się z małej firmy, inwestującej w kolejne centra medyczne, w przedsiębiorstwo, które staje się korporacją. Posługuje się niezmiennymi wartościami, ma standardy działania.
- Ale osobistym wyzwaniem jest dla mnie, aby firma nie nasiąknęła rutyną korporacji - mówi Agnieszka Szpara.

Zarażona entuzjazmem

Szukała właśnie miejsca w życiu po studiach, gdy pewnego lipcowego dnia 1994 roku spotkała osobę, która organizowała pierwsze biuro Medicovera. "Bengt Beckmann szuka współpracowników" - dowiedziała się od znajomego. Bengt Beckmann, Szwed miał za sobą bogatą przeszłość. Jakiś czas pracował dla amerykańskiej korporacji. Porzucił dobrą posadę i pojechał do Afryki. W Kenii w latach 80. organizował prywatną służbę zdrowia - Africa Air Rescue (AAR), która działa do dziś.
AAR zajmowała się najpierw ewakuacją chorych Europejczyków do szpitali europejskich, a później zaczęła tworzyć na miejscu sieć centrów medycznych. Już wtedy Beckmann był mężem Polki, Marii Sapiehy, którą poznał w Kenii. W 1993 roku Bengt przyjechał do Polski i odwiedził w szpitalu teścia. "Tutaj jest jak w Afryce, możemy zrobić biznes!" - miał wykrzyknąć.
Gdy Agnieszka Szpara rozmawiała z Bengtem, zaraziła się jego entuzjazmem i wizją. Razem z 11 innymi osobami mieli zbudować w Polsce nowoczesny, prywatny system opieki zdrowotnej. W oparciu o inne zasady niż wtedy obowiązywały.

Menedżer to charakter

Bycie liderem to sprawa charakteru. Ale wiele umiejętności można posiąść tylko praktycznie. Nauczyć się odróżniać lizusostwo od przyjaznej uwagi. Dostrzegać, że "sprzedawana" jest rzeczywistość tylko pozytywna. Nauczyć się wyciągać konsekwencje. W pewnych sytuacjach pomaga jej to, że jest po prostu kobietą: - Potrafię intuicyjnie rozpoznawać sprawy, które nie są zapisane w sprawozdaniach, jak również zorientować się, że narasta konflikt.
Być może kobieta - manedżer tym różni się od niektórych kolegów po fachu, że nie dąży do eskalowania siebie na swoim stanowisku, ale do zapewnienia harmonii w organizacji.
Nie opowiadajcie, co zrobicie
U innych irytuje ją brak odpowiedzialności. Pokrętne tłumaczenia i szukanie usprawiedliwień. Irytuje ją też opowiadanie co się zrobi, i poprzestawanie na tym. - Jednak najtrudniej wydobyć z ludzi odpowiedzialność za słowo i czyn - przyznaje Agnieszka Szpara.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH