85% polskich lekarzy ma co najmniej dwa miejsca pracy. Ale wciąż daleko im do dochodów kolegów w innych krajach UE.

Pensje w polskiej służbie zdrowia nigdy nie były imponujące. Sytuacji nie zmieniła żadna z dotychczasowych reform. Dlatego lekarze dorabiają na różne sposoby, np. łącząc pracę w publicznych placówkach z prywatną praktyką. O wynagrodzeniach rozmawialiśmy z wieloma lekarzami: w Warszawie, mniejszych miastach i na wsi (reportaż na str. 14-18). Wysłuchaliśmy ludzi, którzy rwą się do protestów, zdesperowani z powodu - jak sami twierdzą - głodowych płac, jak i tych, którzy nie narzekają.
Polscy lekarze zarabiają mniej niż wykwalifikowany robotnik, osiągając od 50 do 70% przeciętnego wynagrodzenia osoby z wyższym wykształceniem. To nie są moralnie godziwe pensje, dlatego domagamy się podwyżek - krótko wyjaśnia przyczynę protestów Jerzy Błasiak, specjalista chorób wewnętrznych - 20-letni staż pracy, etat 2000 zł brutto w szpitalu, przewodniczący Regionu Świętokrzyskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Kto jest winny

Jeszcze dziesięć lat temu średnia pensja lekarza nad Wisłą była o połowę niższa niż obecnie; przeciętna płaca lekarza wynosi dziś owe 2000 zł na rękę. Najgorzej zarabiają młodzi, tuż po stażu, (ok. 1000 zł netto) oraz ci, którzy zatrzymali się w swej edukacji i żyją z jednej pensji, np. w publicznym ZOZ.
Natomiast ci dorabiający mówią dziennikarzowi "RZ", że są w stanie wyciągnąć od 5 do 13 tys. zł miesięcznie. Są to m.in. osoby po II stopniu specjalizacji, z tytułem doktora (o profesorskich dochodach - str. 12-13), a także z kontaktami w firmach farmaceutycznych.
- Niezdrowy system opieki zdrowotnej prowadzi do patologii, gdzie pogoń za pieniądzem przekłada się na coraz gorszy poziom leczenia chorych - wyznaje Marek D., lekarz (I stopień specjalizacji) ze szpitala dziecięcego w Białymstoku. Zarabia 1300 zł brutto.
Kto winny jest takim niskim dochodom? - Minister nie ma narzędzi, aby zmieniać wynagrodzenia lekarzy - tłumaczy Marek Balicki, były minister zdrowia.
- To politycy są odpowiedzialni za nasze płace! - ripostuje Jerzy Błasiak z OZZL.
Faktem jest, że obecnie lekarz sam ma możliwość negocjowania wysokości swojego wynagrodzenia z dyrektorem placówki. O wsparcie w tych rozmowach pracownik może poprosić związki zawodowe, głównie w dużych szpitalach.

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH