Zapytajmy farmaceuty

Z badań ankietowych wynika, że wiedza farmaceutów szpitalnych nie jest w pełni wykorzystana. Czy magistrzy farmacji o tej specjalności mogą w większym stopniu stać się partnerami lekarzy w podejmowaniu decyzji terapeutycznych? O to m.in. zapytaliśmy podczas regionalnej konferencji Rynku Zdrowia w Gdańsku (20 lutego 2014 r.).

Jak tłumaczyła Ewa Tobolska-Klimek, konsultant wojewódzki w dziedzinie farmacji szpitalnej, w kraju daleko nam do, często przywoływanego jako wzorcowy i sprawdzony, modelu brytyjskiego, w którym farmaceuta pracuje na oddziale szpitalnym. - Oczywiście lekarze do nas dzwonią z pytaniami, prosząc o informacje o leku. Spotykamy się również w komitetach terapeutycznych tworzących receptariusz szpitalny. Doradzamy. Nie jesteśmy jednak prawnie powołani do tego, aby być na oddziale. Prawo nie reguluje tych kwestii - zaznaczyła.

Proszę na obchód...

Zdaniem konsultant, farmaceuci szpitalni w ramach swojej specjalizacji są bardzo dobrze przygotowani i posiadają wiedzę, która wykracza poza codzienną, rutynową praktykę w lecznicy: - To farmaceuci mogą objąć opieką pacjenta, tłumacząc mu zasady dawkowania i przyjmowania leków czy wskazać lekarzowi zamienniki leków, by nie tracił czasu i mógł go bezpośrednio poświęcić pacjentowi. Oczywiście my nie leczymy, ale możemy powiedzieć wszystko o leku.

Prof. Ivan Kocić, konsultant wojewódzki w dziedzinie farmakologii klinicznej, zwrócił uwagę na problemy terapeutyczne, ale i na błędy, z którymi można spotkać się w praktyce klinicznej. Dowodzą one, że konsultacje lekarzy z farmaceutami są nierzadko koniecznością.

Przywołał badania ankietowe na temat roli farmaceuty szpitalnego, prowadzone od dwóch lat w szpitalach z klinikami uniwersyteckimi, w których działają największe apteki. Wynika z nich, że wiedza farmaceutów nie jest w pełni wykorzystana. - Podstawową różnicą, gdy porównać pozycję farmaceuty w innych krajach europejskich i w Polsce, jest brak jego udziału lub bardzo rzadkie uczestnictwo w obchodach i dyskusjach przy opracowaniu strategii terapeutycznej. Ważne, by to zmienić, bo konsultacje potrzebne są przed, a nie kiedy już dochodzi do problemu terapeutycznego - mówił.

I on zaznaczył, że farmaceuta nie ma kompetencji, żeby wdrażać strategię terapeutyczną. - Ale może wnieść ważne uwagi podczas konsultacji, dotyczące bezpieczeństwa postępowania, kompetentnie ocenić u pacjenta zagrożenie interakcjami dobranych leków. Może uczestniczyć w badaniach związanych z farmakoekonomiką i niektórych badaniach klinicznych - wyliczał profesor.

Oszczędniej, czyli unit dose

Ryszard Stus, dyrektor naczelny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, mówił o aspekcie gospodarowania lekami w szpitalu poprzez wprowadzanie unit dose. Jak tłumaczył, pojawiają się sygnały, iż na oddziałach jest więcej leków zużywanych niż zlecanych. - W systemie unit dose lek zamawiany jest elektronicznie, a jego przygotowanie dla pacjenta odbywa się w sposób automatyczny przez maszynę. Nie ma takiej możliwości, żeby leki były donoszone do oddziału szpitalnego w kartonach, rozpakowywane do szafy, a stamtąd przekazywane dalej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH