Zapowiedzi zmian i co dalej?

Faktycznie należy zlikwidować NFZ, bo funkcjonuje ze szkodą dla społeczeństwa. Fundusz zaczął kontraktować i lekką ręką wydawać pieniądze na świadczenia luksusowe, które mają wysoki stosunek kosztów do uzyskiwanego efektu i są bardzo drogie. Takie działanie odbiera pieniądze na podstawowe świadczenia, skuteczne i wcale niedrogie, do których Polacy stoją w coraz dłuższych kolejkach.

Powstaje pytanie: Co w zamian? PO proponowało kilka Funduszy. Pomysł jest z 2010 roku, a nawet jeszcze wcześniejszy. Minęły dwie kadencje parlamentarne, a PO nie zdążyło NFZ podzielić. Dlatego podobnie jak wielu wyborców nie bardzo wierzę w te minione zapowiedzi, a PO na pewno poniesie koszt polityczny związany z tym zaniechaniem.

Co do ewentualnego podziału Funduszu. Jeśli politycy chcieliby utworzyć kilka czy kilkanaście Funduszy z regionalizacją, czyli bez konkurencji, to nic się nie zmieni. Jeden monopson czy kilka to bez różnicy. Tylko wtedy, gdyby miały one możliwość konkurowania ze sobą w zakresie składki podstawowej i w ramach koszyka świadczeń gwarantowanych, ma to sens, ale najpierw trzeba poprawić zarządzanie koszykiem i lepiej go zdefiniować.

Sądzę, że ani PiS, ani PO tak naprawdę nie wprowadzą konkurencji płatników w oparciu o składkę. To nie jest możliwe do zrobienia zanim nie zbilansuje się zawartości koszyka i wielkości środków finansowych na jego realizację. Oczywiście możemy zmusić te NFZ-ty bis, żeby niby konkurowały ze sobą, ale NFZ tak naprawdę od lat jest niewypłacalny, więc nie ma warunków dla prawdziwej gry rynkowej.

Jeśli te warunki nie zostaną spełnione, wprowadzenie centralnego dzielenia pieniędzy, jakiego chce PiS - nic nie zmienia. Faktycznie pomysły PO i PiS-u na finansowanie ochrony zdrowia niewiele się różnią co do wyniku. Tyle tylko, że - jak przypuszczam - PiS po dojściu do władzy rzeczywiście zrealizuje swoje pomysły.

System budżetowy ma tylko jedną przewagę. W systemie zregionalizowanego NFZ politycy dalej mogą udawać, że to nie jest ich wina, że dostęp do świadczeń jest zły, bo mają ograniczone możliwości wpływania na to, co kontraktują. W proponowanym przez PiS systemie, politycy nie uciekają od odpowiedzialności, bo to oni będą odpowiadać za podział budżetu i kontraktacje.

Składka zdrowotna

Partie nie wspominają już podczas kampanii o podnoszeniu składek zdrowotnych i to ma uzasadnienie. Prawda jest bowiem taka, że najpierw należy uszczelnić koszyk świadczeń, a dopiero potem można dodawać pieniędzy do systemu. Niestety, żałuję, ale żadna z partii nie mówi, że w razie wygrania wyborów poprawi zarządzanie koszykiem, że zdefiniują go za pomocą technologii medycznych, że będą panować nad jego zawartością.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH