Zapowiedź strajku głodowego

Lekarze rezydenci podtrzymali 31 sierpnia zapowiedź rozpoczęcia 2 października br. strajku głodowego w proteście przeciwko - jak mówią - swoim głodowym pensjom. Minister zdrowia KONSTANTY RADZIWIŁŁ ocenia, że jest to forma działania nieadekwatna do sytuacji.

Szef MZ spotkał się 31 sierpnia w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie z przedstawicielami Porozumienia Rezydentów OZZL. - Wysłuchałem młodych lekarzy, rozmawialiśmy o perspektywach systemu rezydenckiego - powiedział dziennikarzom po spotkaniu minister.

Rezydentury nie są systemem wynagradzania

Przekazał, że rezydenci wyrażali swoje niezadowolenie z tego, co wynika z przepisów dot. sposobu ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych. - Budżet dysponuje środkami na pokrycie środków wynikających z tej ustawy, a ze strony Ministerstwa Zdrowia trwają przygotowania, by ją zrealizować - podkreślał minister.

Dodał, że realizacja ustawy w perspektywie kilku lat oznacza, że wynagrodzenie zasadnicze rezydentów wynosić będzie ok. 5 tys. zł. Szef resortu zdrowia podkreślił, że lekarze, którzy są rezydentami, pracują również na dyżurach, a wielu z nich, mając pełne prawo wykonywania zawodu, pracuje dodatkowo w innych miejscach.

- Mówienie o tym, że wynagrodzenia, które wynikają wprost z ustawy (dotyczącej sposobu ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych - PAP), są całościowymi wynagrodzeniami tych lekarzy, jest dużym uproszczeniem. To po prostu nieprawda - przekonywał minister.

- Sytuacja ich nie jest tak zła, jak można sądzić na pierwszy rzut oka, chociaż chciałbym, żeby była lepsza - ocenił. Podkreślił, że "system rezydencki nie jest tak po prostu systemem wynagradzania młodych lekarzy, lecz narzędziem państwa w zakresie tego, co z lekarzem po studiach się dzieje".

Rozumiem niezadowolenie, ale...

- Lekarz po studiach może się po prostu zatrudnić, ale państwo chce, by się kształcił, żeby dodatkowo zdobywał specjalizację, która da pacjentom w przyszłości lepszego specjalistę - dodał.

Zaznaczył, że część specjalności jest bardziej priorytetowa. - Zakomunikowałem naszym partnerom, że będziemy zmierzać do przebudowania systemu rezydenckiego - powiedział minister, wyjaśniając, że MZ chce zachęcać finansowo do wyboru najbardziej deficytowych specjalizacji. Wymienił wśród nich m.in. chirurgię ogólną, internę, pediatrię, psychiatrię, medycynę ratunkową i medycynę rodzinną.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH