Zapobieganie chorobom nadal kiepsko nam wychodzi

Zdrowie publiczne jest w Polsce niedoceniane. Problem tkwi w tym, że leczone są skutki, a nie zapobiega się przyczynom chorób - uważa dr hab. ADAM FRONCZAK, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, były wiceminister zdrowia.

Wskazuje, że wśród wielu czynników ryzyka do pięciu głównych należą: palenie papierosów, nadciśnienie tętnicze, alkohol, cholesterol i nadwaga.

- Sporo jest akcji mówiących o konieczności ograniczenia palenia, m.in. w miejscach publicznych. Niestety, w Polsce przybywa kobiet palących papierosy, jest ich nawet 35%. Kto ma temu zapobiegać? Kilku urzędników w urzędzie marszałkowskim i departamencie zdrowia? Kto ma te plany realizować i pełnić taką misję? - dr hab. Adam Fronczak pytał podczas II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 9-11 marca).

Dodał, że jeżeli nie zostanie zbudowana właściwa strategia, która pozwoli na eliminację tych czynników ryzyka, to "będziemy cały czas zmierzać w tę samą stronę".

Narodowy Program Zdrowia bez misji?

- Coraz więcej osób choruje na nowotwory. Zakres leczenia się zwiększa. Jak można zapobiegać tym chorobom? Uważam, że w proces profilaktyki powinni zostać włączeni m.in. lekarze POZ, interniści, kardiolodzy, ale również fizjoterapeuci oraz inni pracownicy medyczni - stwierdził Adam Fronczak.

Jego zdaniem problem tkwi w tym, że leczone są skutki, a nie zapobiega się przyczynom chorób. Zaznaczył, że podejmując właściwe działania, jesteśmy w stanie ograniczać liczbę zachorowań, jednak na razie widzimy głównie ich ekspansję.

Prof. Bolesław Samoliński z Fundacji na Rzecz Zdrowego Starzenia się, kierownik Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii w Centralnym Szpitalu Klinicznym w Warszawie, podkreślił, że nadwaga i otyłość są w tej chwili czynnikami ryzyka, które zaczynają powoli wyprzedzać palenie tytoniu. Przyznał, że jeżeli chodzi o walkę z nikotynizmem, Polska wdrożyła już pewne strategie, które są realizowane, natomiast brakuje strategii obejmującej walkę z otyłością.

- Nie przekonuje mnie Narodowy Program Zdrowia. Brakuje mi w nim misji. Mam poczucie, że jest to uzupełnienie tego, co było do tej pory w medycynie interwencyjnej i naprawczej - ocenił Maciej Bogucki, ekspert Zespołu ds. Konkurencyjności Branży Farmaceutycznej przy Ministerstwie Rozwoju.

Dodał, że NPZ nie jest w pełni dokumentem strategicznym, brakuje w nim szczegółowych zasad finansowania, co wiąże się z niską efektywnością działań, jak również nie ma wskazań dotyczących oceny monitorowania wyników: - To jest jednak jakaś ułomność - przyznał.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH