Prof. Krzysztof Simon, Katedra i Klinika Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych AM we Wrocławiu

Lekiem pierwszego rzutu w leczeniu WZW B wszędzie na świecie jest Interferon alfa, a w szczególności jego skuteczniejsze formy pegylowane. W wielu krajach równorzędnie, co wynika z systemów opieki, używa się też tańszych, podawanych doustnie analogów nukleozydowych: lamiwudyny, entacaviru lub adefoviru, wykazujących, niestety, jedynie działanie hamujące namnażania wirusa B zapalenia wątroby (HBV).
Leków tych jednak nie można porównywać, ponieważ Interferon alfa jest najskuteczniejszy, jeśli chodzi o trwałą odpowiedź na leczenie, do tego wykazuje złożone działanie przeciwwirusowe, przeciwłóknieniowe i przeciwnowotworowe, czego nie mają tamte leki. Problem polega na tym, że u wielu osób nie możemy prowadzić terapii Interferonem alfa z uwagi na liczne przeciwwskazania, obecność ciężkich chorób współtowarzyszących oraz występowanie szeregu powikłań w trakcie terapii, czego prawie nie obserwuje się przy stosowaniu leków nukleozydowych.

Opracowane standardy

W wielu standardach terapeutycznych, przyjętych w różnych krajach, wszystkie te leki są traktowane jak równorzędne i tylko od decyzji lekarza zależy, czym i kogo zacznie leczyć. I my w tym roku opracowaliśmy standardy postępowania, zbliżone do światowych. Nie są teraz zupełnie zgodne z przyjętymi przez NFZ, aczkolwiek są zbliżone.
Ubiegamy się więc o rejestrację dodatkowych dwóch leków, które umożliwią wdrożenie nowych standardów, zgodnych ze współczesnymi zasadami leczenia zakażeń HBV.
Programy terapeutyczne NFZ, dotyczące leczenia zakażeń HBV, od lat opierają się w Polsce dalej na dwóch lekach: Interferonie (IFNalfa) i lamiwudynie. Lamiwudynę (Zeffix) - najstarszy i do niedawna jedyny lek z grupy analogów nukleozydowych, zaczęliśmy stosować jakieś 7-10 lat temu u pacjentów, dla których zabrakło Interferonu, lub u których istniały przeciwwskazania do leczenia IFNalfa. Zeffix, choć niewątpliwie skuteczny, ma jedną fatalną cechę - już po roku stosowania daje ok. 30% lekooporności, a po 4 latach lekooporność dotyczy już 70% chorych. Czyli po czterech latach stosowania lamiwudyny pojawia się populacja obarczona ryzykiem gwałtownej progresji choroby z niewydolnością wątroby włącznie, chyba że u pacjenta włączymy inny analog nukleozydowy. Tymczasem entacavir (Baraclude) i adefovir (Hepsera), chociaż zaakceptowane do obrotu w kraju, nie znalazły się, niestety, w bieżącym roku w programach terapeutycznych finansowanych przez NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH