Zatrzymanie lekarki, która odmówiła pobrania krwi na badanie obecności HIV, było bezpodstawne

Zdaniem Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim, lekarka ze szpitala w tym mieście nie powinna być zatrzymana przez policję po tym, jak odmówiła pobrania krwi na badanie obecności wirusa HIV.
Sąd rozpoznawał za zamkniętymi drzwiami zażalenie lekarki na zatrzymanie jej przez policję. PAP nie udało się uzyskać informacji w tej sprawie w piotrkowskim sądzie. Z informacji uzyskanych za pośrednictwem Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi wynika jednak, że według sądu zatrzymanie lekarki było bezpodstawne .

Po awanturze

Lekarka odmówiła pobrania krwi na obecność m.in. wirusa HIV zatrzymanemu przez policję mężczyźnie, a także funkcjonariuszom biorącym udział w zatrzymaniu. Następnego dnia kobieta sama została zatrzymana przez policję i usłyszała zarzut utrudniania postępowania przygotowawczego, za co grozi kara do pięciu lat więzienia.
Lekarka zwróciła się w tej sprawie o pomoc do Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi. Skargę w sprawie postępowania policji Izba wysłała m.in. do ministra spraw wewnętrznych, komendanta głównego policji i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Przypomnijmy, że na początku listopada ub.r. piotrkowscy policjanci zatrzymali w jednym z mieszkań awanturującą się agresywną parę. 30-letni mężczyzna i 23-kobieta szarpali się z funkcjonariuszami, używając wobec nich wulgarnych słów. Dodatkowo mężczyzna próbował wyciągnąć jednemu z policjantów broń z kabury.
Awanturnicy zostali przewiezieni do piotrkowskiego szpitala. Pojechali tam również funkcjonariusze - w celu opatrzenia zadrapań i śladów pogryzienia.
Jak twierdziła policja, w przypadku funkcjonariuszy istniało uzasadnione podejrzenie, że mogli zostać zakażeni wirusem HIV lub żółtaczki, gdyż zatrzymany mężczyzna znany był z kontaktów ze środowiskiem narkomanów. Według policji, lekarka, specjalista od chorób zakaźnych, odmówiła pobrania krwi zarówno od zatrzymanego, jak i od policjantów. Skierowała ich do szpitala w Łodzi. Dopiero tam od wszystkich została pobrana krew .

Argumenty OIL

Dzień później kobieta została zatrzymana przez policję. Usłyszała zarzut utrudniania postępowania przygotowawczego.
Tymczasem, zdaniem Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi, lekarka postąpiła zgodnie z prawem. Odmówiła pobrania krwi na obecność wirusa HIV, bo zatrzymany nie wyraził na to zgody. Poza tym piotrkowski szpital nie prowadzi tzw. profilaktyki poekspozycyjnej (postępowanie w przypadku podejrzenia możliwości zakażenia) dla osób nie będących jego pracownikami. W związku z tym dyżurujący tam lekarze nie mogą przeprowadzać testów na obecność HIV na życzenie takich osób.
Zdaniem OIL, policjanci nie mieli więc prawa zmuszać lekarki do przeprowadzenia badań, a jej zatrzymanie następnego dnia było bezzasadne. Izba uważa, że w tym przypadku doszło do "rażącego nadużycia władzy" i domaga się ukarania policjantów biorących udział w tym incydencie .

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH