Z tym wreszcie trzeba coś zrobić

Zanieczyszczenie powietrza ma nie tylko negatywne konsekwencje zdrowotne, ale także społeczne i ekonomiczne. Dlatego sesja na ten temat, zorganizowana w ramach II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych, miała charakter interdyscyplinarny - zgromadziła przedstawicieli różnych środowisk.

Pierwszeństwo dajmy jednak lekarzom. Aneta Ciślak z III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu przedstawiła raport z badań prowadzonych pod kierownictwem prof. Mariusza Gąsiora we współpracy z Zakładem Biostatystyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie mieszkańców aglomeracji śląskiej.

Analizie statystycznej poddano ponad 40 tys. przypadków zawału serca, 25 tys. przypadków udaru mózgu, 4300 zatoru płucnego, 32 tys. hospitalizacji pacjentów z migotaniem przedsionków, 14 mln wizyt pacjentów z rozpoznaniami kardiologicznymi w poradni lekarza rodzinnego, a także 170 tys. zgonów z każdej przyczyny, w tym 75 tys. z przyczyn sercowo-naczyniowych.

Smog najlepiej widać w szpitalu

Kiedy stężenie pyłów w powietrzu jest duże, w szpitalach wzrasta liczba pacjentów z zawałami serca i udarami mózgu, a u lekarzy rodzinnych przybywa chorych - takie są ogólne wnioski.

- Zaobserwowaliśmy dodatni wpływ tlenków azotu oraz pyłów zawieszonych PM10 na częstsze występowanie zawału serca. Pacjenci z powodu udaru mózgu byli hospitalizowani częściej, gdy stężenia tlenków azotu, tlenku węgla i pyłów zawieszonych PM10 były wyższe - skonkretyzowała Aneta Ciślak.

- Zatorowość płucna występowała częściej przy podwyższonych stężeniach tlenków azotu. Podobnie było w przypadku hospitalizacji pacjentów z migotaniem przedsionków - hospitalizacje były częstsze, gdy podwyższone były stężenia tlenków azotu - kontynuowała.

- W czasie, gdy podwyższone był y stężenia tlenków azotu oraz pyłów PM10, pacjenci częściej zgłaszali się do poradni lekarza rodzinnego - stwierdziła i dodała, że zaobserwowano dodatni wpływ prawie wszystkich zanieczyszczeń, z wyjątkiem ozonu, na śmiertelność ogólną oraz śmiertelność z przyczyn sercowo-naczyniowych.

Prof. Władysław Pierzchała, zastępca dyrektora ds. medycznych Uniwersyteckiego Centrum Kl inicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, poświęcił swoje wystąpienie efektom patof izjologicznym zanieczyszczeń.

Gdy płuca rosną wolniej, wcześniej umieramy

- Zazwyczaj jest to doraźny spadek wentylacji płuc, ale są też skutki oddalone w czasie - powiedział profesor i wskazał na zjawisko opóźnienia wzrostu płuc płodu. - Im gorzej i wolniej rozwijają się płuca w łonie matki, czyli płuca płodu, tym szansa na długie życie jest mniejsza.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH