Z "drobienia" specjalizacji nic dobrego nie wynika

Sam jestem lekarzem i chciałbym, aby moi młodsi koledzy - rezydenci naprawdę godnie zarabiali. Kiedy kończyłem studia, byłem w podobnej sytuacji. Pamiętam swoje początki jako lekarza stażysty, kiedy bardzo trudno było związać koniec z końcem - mówi JAROSŁAW PINKAS, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Rynek Zdrowia: - Kształcenie lekarzy w uczelniach niemedycznych ma swoich zwolenników i przeciwników. Dla tych pierwszych podstawowym argumentem jest brak w Polsce kadr lekarskich. Inni uważają, że należy zwiększać liczbę miejsc w uczelniach medycznych. Kto ma rację?

Jarosław Pinkas: - Przede wszystkim musimy pamiętać, że mamy w Polsce istotny niedobór kadr medycznych. Dlatego resort zdrowia, równolegle do działań mających zatrzymać w kraju osoby, które ukończyły medycynę, musi doprowadzić także do przyjmowania większej liczby studentów na kierunki lekarskie.

Jedną z naszych pierwszych decyzji było spotkanie z rektorami uczelni medycznych. Uzyskaliśmy ich zgodę na przyjęcie od 2017 roku większej liczby studentów. Ten wzrost wyniesie przynajmniej 18%. To naprawdę dużo.

Podjęliśmy działania, aby we wszystkich miastach wojewódzkich były wydziały lekarskie. Rzecz jasna muszą one spełniać określone kryteria, m.in. oparte na odpowiednich umowach uniwersytetów ze szpitalami, a przede wszystkim uzyskać akceptację Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

Tak stało się już m.in. w Rzeszowie, Kielcach, Zielonej Górze. Niedawno zapadła decyzja o uruchomieniu wydziału lekarskiego na Uniwersytecie Opolskim. Województwo opolskie jest ostatnim, które nie miało takiego wydziału.

Oczywiście mamy także aplikacje o tworzenie kierunków lekarskich na uczelniach niemedycznych. Bacznie się przyglądamy temu trendowi. Przede wszystkim zależy nam jednak na tym, aby osoby kończące studia medyczne jak najlepiej zdawały lekarskie egzaminy końcowe, których wyniki są miarodajnym wyznacznikiem poziomu kształcenia. Musimy zrobić wszystko, aby polskie uczelnie kształcące lekarzy nie straciły np. akredytacji amerykańskiej oraz uznania, z jakim poziom kształcenia naszych lekarzy spotyka się na świecie.

- Uczelnie prywatne także chcą kształcić lekarzy.

- Prywatne uczelnie funkcjonują w Polsce od dawna. Od roku akademickiego 2016/2017 lekarzy będzie kształcić Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, natomiast od roku akademickiego 2017/2018 - także Uczelnia Łazarskiego w Warszawie.

Nie ukrywam jednak, że - mimo pozytywnej opinii PKA - jedna z aplikujących uczelni prywatnych nie uzyskała zgody Ministerstwa Zdrowia na kształcenie przyszłych lekarzy. Być może sprawa trafi do sądu, ale na tym etapie nie zmienimy decyzji. Minister zdrowia musi mieć pewność, że uczelnia będzie w pełni gwarantowała odpowiedni poziom kształcenia na kierunku lekarskim. Tu nie może być żadnych wątpliwości ani kompromisów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH