Pod względem dochodów na gospodarstwo domowe woj. lubelskie zajmuje 16. miejsce w kraju, a publiczne wydatki na ochronę zdrowia są tu wyjątkowo niskie

Konferencja Rynku Zdrowia przebiegająca pod hasłem "System opieki zdrowotnej. Ogólnopolskie problemy - regionalna perspektywa" zgromadziła 18 lutego w lubelskim hotelu Victoria ponad 200 uczestników.
Tym razem akcent padł wyraźniej niż kiedykolwiek na "regionalną perspektywę".
Wątki związane z trudniejszą niż w innych regionach sytuacją finansową lubelskiej ochrony zdrowia przewijały się niemal w każdej wypowiedzi.
Menedżerowie zarządzający szpitalami na Lubelszczyźnie wielokrotnie podkreślali, że nieustannie walczą o zniesienie obowiązującego algorytmu podziału środków, który powoduje, że do lubelskich lecznic trafia znacznie mniej pieniędzy niż do placówek w innych częściach Polski.

Rozgoryczenie

Pod względem dochodów na gospodarstwo domowe województwo lubelskie znajduje się na 16. miejscu w kraju, jest zatem nie tylko najbiedniejsze w Polsce, ale także, jak oceniają niektórzy, w całej UE.
Tymczasem algorytm od dwóch lat jest związany właśnie z dochodami na rodzinę. Na ochronę zdrowia przypada w tym regionie miesięcznie na jednego mieszkańca nie więcej niż 114 zł. Na dodatek koszty leczenia rosną. Wielu młodych ludzi wyjechało w poszukiwaniu pracy, populacja się starzeje.
- Kiedy podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia przypomniałem, że mieszkańcy Zamościa i Warszawy mają takie same potrzeby zdrowotne, usłyszałem, że Zamość to nie Warszawa - wspomina Krzysztof Tuczapski, prezes spółki Zamojski Szpital Niepubliczny. - W stolicy trzeba leczyć na odpowiednim poziomie.
Rozgoryczenie spowodowane ciągłym niedofinansowaniem pogłębiają jeszcze informacje z innych województw. Na przykład ta, że w Mazowieckim Oddziale Wojewódzkim NFZ zostało 600 mln zł, nie wydanych w 2008 r.
- Inni otrzymują tyle, że nie są w stanie tego skonsumować, my stale naciągamy krótką kołdrę - podsumowują dyrektorzy.
Plan B przedstawiony oficjalnie w przeddzień konferencji (17 lutego) do dwumiesięcznych konsultacji nie wzbudził wielkiego entuzjazmu uczestników spotkania. Prezes Tuczapski zwrócił wprawdzie uwagę na to, że 2,7 mld zł to spora pula środków, biorąc pod uwagę, iż zdaniem resortu zdrowia, do przekształceń przystąpi w tym roku około 100 szpitali. Przeważały jednak opinie krytyczne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH