Wyzwania przed polską gastroenterologią

Polska bardzo mocno odbiega od standardów światowych pod względem leczenia chorych cierpiących na wrzodziejące zapalenie jelita grubego (WZJG) oraz chorobę Leśniowskiego-Crohna (ChLC) - mówi prof. GRAŻYNA RYDZEWSKA z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii CSK MSWiA, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.

Prof. Grażyna Rydzewska zwracała uwagę podczas sesji "Stan polskiej gastroenterologii na przykładzie nieswoistych chorób zapalnych jelit w ujęciu systemowym i społecznym" w ramach XII Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 26-27 października br.), że w przypadku WZJG dysponujemy w tej chwili jedynie programem leczenia ratunkowego, który pozwala w ekstremalnej sytuacji podać chorym tylko trzy dawki terapii ratującej życie. W odniesieniu do ChLC u dorosłych pacjentów refundowane są dwa leki, a u dzieci tylko jeden.

Chorują głównie młodzi

Specjaliści wskazują, że w naszym kraju jest co najmniej 50-60 tys. pacjentów cierpiących na wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz chorobę Leśniowskiego-Crohna, w tym ponad 40 tys. choruje na WZGJ, a ok. 16 tys. - na ChLC. Prof. Rydzewska podkreśla, że trzeba pamiętać, że osoby zapadające na nieswoiste choroby zapalne jelit to głównie ludzie młodzi (w przypadku ChLC, aż 70% chorych stanowią osoby poniżej 30. roku życia).

- Jeśli takich chorych nie leczymy optymalnie, zgodnie z międzynarodowymi standardami i nie wykorzystujemy najnowszych metod terapii, to ponoszone z tego powodu koszty pośrednie są bardzo duże - podkreśliła specjalistka.

Dodała: - Z międzynarodowych standardów wynika, że leczenie biologiczne powinno być realizowane w znacznie większym stopniu, niż to ma miejsce w Polsce. Nie oznacza to oczywiście, że leczenie biologiczne rozwiąże wszystkie problemy pacjentów, ale w naszym kraju dostępność do tej terapii jest poniżej wszelkich norm.

Specjalistka wyjaśniała, że w przypadku choroby Leśniowskiego-Crohna leczenie biologiczne u dorosłych refundowane jest przez 12 miesięcy i nie może być kontynuowane dla podtrzymania remisji. W 2014 r. z tej terapii mogło skorzystać tylko 20% chorych na ChLC.

Jeszcze gorzej jest z leczeniem WZJG, do którego w ramach programów lekowych mogą być kwalifikowani jedynie pacjenci z ciężkimi rzutami choroby (po niepowodzeniu leczenia glikokortykosteroidami oraz lekami immunosupresyjnymi), żeby ich uchronić przed kolektomią.

- 35 ośrodków leczących WZGJ to nie jest może mało, jednak liczba 280 osób, które są leczone w tych ośrodkach z zastosowaniem terapii biologicznej, jest zdecydowanie zbyt niska - mówiła prof. Rydzewska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH