Przedsiębiorca nielegalnie wywożący leki za granicę nie będzie mógł przez trzy lata uzyskać pozwolenia na prowadzenie działalności w zakresie obrotu lekami - zapowiada wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki. W tle tej poważnej dyskusji dotyczącej koniecznych zmian Prawa farmaceutycznego pojawiło się głośne ostatnio zdarzenie, w które został zamieszany szef wielkopolskiej izby aptekarskiej.

Ministerstwo Zdrowia popiera proponowany w procedowanym poselskim projekcie nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne przepis blokujący możliwość kontynuowania działalności nieuczciwemu przedsiębiorcy.

Teraz bowiem jest tak, że jeśli przeciwko właścicielowi hurtowni, apteki lub punktu aptecznego prowadzone jest postępowanie o cofnięcie zezwolenia, ten likwiduje działalność, uniemożliwiając nałożenie sankcji, a na drugi dzień otwiera nowy podmiot i bez konsekwencji nadal prowadzi nielegalny interes.

Odpowiedzialność zbiorowa

- Jeżeli ktoś jest nieuczciwym przedsiębiorcą i wywozi leki za granicę wbrew istniejącym przepisom, to nie ma zgody na to, by stosując kruczki prawa administracyjnego, zakładał nowe hurtownie i wymigiwał się od odpowiedzialności karnej, finansowej i sankcji administracyjnych, korzystając na tym, że zmieni nazwę podmiotu, w którym wykonuje swoją działalność - mówił 29 stycznia wiceminister Radziewicz-Winnicki podczas posiedzenia sejmowej podkomisji zdrowia zajmującej się projektem ustawy Prawo farmaceutyczne.

Dodał: - Naszą intencją jest wstrzymanie wszystkich postępowań dotyczących otwarcia nowej hurtowni przez przedsiębiorcę, co do którego toczy się postępowanie o ukaranie. Jeśli zostanie już ukarany, to przez trzy lata nie będzie mógł otworzyć nowej hurtowni.

Ofiara prowokacji?

Przypadkowo tłem dla opisanych przez ministra sytuacji stała się jedna z ostatnich głośnych spraw, w którą został zamieszany szef wielkopolskiej izby aptekarskiej.

Założyciel jednej z poznańskich spółek od lat prowadził sieć aptek. Sprawozdania finansowe spółki mogły wskazywać na to, że zarabia na odwróconym łańcuchu dystrybucji, nielegalnie wywożąc leki za granicę. Szef Okręgowej Izby Aptekarskiej w Poznaniu, Tadeusz Bąbelek, doniósł na biznesmena do prokuratury, policji, skarbówki i inspekcji farmaceutycznej. Wielkopolski inspektor farmaceutyczny w lipcu 2014 roku podpisał 5 decyzji o cofnięciu zezwolenia na prowadzenie aptek. Mimo odwołań do GIF, dwie placówki zostały już zamknięte.

Przedsiębiorca postanowił kontynuować działalność pod nowym szyldem. Założył kolejną spółkę i zgłosił się do wielkopolskiej izby aptekarskiej o rękojmie dla kierowników aptek. To jednocześnie oznaczało rozmowy z prezesem izby, który w dużej mierze przyczynił się do kłopotów z prawem tego przedsiębiorcy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH