Według danych Ministerstwa Zdrowia klauzulę opt-out wypowiedziało do końca 2017 roku ok. 4% specjalistów i ok. 11% rezydentów. - Do tej pory komplikacje w działaniu szpitali dotyczą zaledwie kilku podmiotów - zapewnia minister zdrowia KONSTANTY RADZIWIŁŁ. Lekarze twierdzą jednak, że już wkrótce w wielu szpitalach może nie wystarczyć kadry, by zapełnić grafiki dyżurów

W ramach akcji wypowiadania klauzuli opt-out na ponadnormatywną pracę nie wyraziło zgody 3546 lekarzy, z czego 1889 to rezydenci. W polskich szpitalach pracuje ponad 88 tys. lekarzy, w tym ok. 16 tys. rezydentów. To zestawienie liczb, przedstawione w środę podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, pokazuje zdaniem ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, że pacjenci są bezpieczni.

Radziwiłł ocenił w czwar tek (4 stycznia) w TVN24, że w służbie zdrowia "nie dzieje się dobrze" i że wiele rzeczy trzeba naprawić. Ale - jak przekonywał - w ostatnich dniach nie pojawiło się żadne nowe zjawisko, które mogłoby być nazywane chaosem czy sytuacją krytyczną. - Nie ma powodu do tego, żeby straszyć pacjentów, że nie dostaną opieki, na którą zasługują - oświadczył szef MZ.

Tam odwołano 90% zabiegów

Z kraju płyną jednak niepokojące informacje. To dopiero początek okresu, w którym biegnie wypowiedzenie wielu klauzul opt-out. O ile nic się nie zmieni, problemy spotęgują się pod koniec stycznia i w lutym, bo z upływem czasu zacznie dotkliwiej niż teraz brakować lekarzy, którzy wyczerpią limit etatowej pracy. Są szpitale, w których na złożenie wypowiedzenia klauzuli opt-out nie zdecydował się żaden lekarz, ale i takie, które już teraz mają olbrzymie trudności z zapewnieniem obsady lekarskiej.

W Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku odwołano prawie 90% zabiegów planowanych na styczeń i są problemy z ułożeniem grafiku dyżurów. Tam żaden z lekarzy rezydentów nie ma podpisanej klauzuli opt-out, czyli nie może pracować dłużej niż 48 godzin w tygodniu. - Wypowiedziało taką umowę ośmiu, a pozostali nigdy jej nie podpisali - informuje nas dyrektor UDSK prof. Anna Wasilewska.

Szpital zatrudnia 138 lekarzy specjalistów. Jak wylicza prof. Wasilewska, spośród nich tylko 10 pełnozatrudnionych oraz 5 niepełnozatrudnionych ma podpisaną klauzulę opt-out, pozostali ją wypowiedzieli lub nigdy nie podpisali. A to oznacza, że tylko 15 osób z grona specjalistów w ogóle zgłasza chęć pracy powyżej 48 godzin.

- Mamy na razie grafik dyżurów ułożony na dwa tygodnie, natomiast później - jeżeli żadne rozmowy nie dadzą skutku - przejdziemy na pracę zmianową, aby nie zamykać oddziałów - informuje dyrektor UDSK.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH