Wykorzystajmy ambulatoryjny potencjał

Marzy mi się, żeby w 2013 roku bardziej dostrzeżono potrzeby i możliwości podstawowej opieki zdrowotnej oraz ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

Mam zaszczyt zarządzać jednym z największych w Polsce zakładów lecznictwa otwartego, który zapewnia usługi kompleksowe obejmujące POZ, AOS, rehabilitację, stomatologię, diagnostykę - nie tylko laboratoryjną, ale też obrazową i tę wysokospecjalistyczną.

Z własnych zasobów

finansowych zakupiliśmy ostatnio tomograf i rezonans magnetyczny. Nowoczesne technologie medyczne i innowacyjne są drogie, ale nie ma nic droższego od zdrowia i życia ludzkiego, więc zastosowanie ich jest nieodzowne w nowoczesnej ochronie zdrowia.

W swoich strukturach mamy też medycynę pracy oraz medycynę szkolną.

Zajmujemy się pacjentem na wszystkich etapach jego życia, od urodzenia do ostatnich jego chwil. Pacjent korzysta najczęściej z POZ-u oraz ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, rzadko bywa w szpitalu.

Dlatego uważam, że reformatorzy ochrony zdrowia powinni dostrzegać w systemie nie tylko rolę szpitali - a mam wrażenie, że do tej pory tak właśnie się dzieje - ale też wartość i potencjał, jaki tkwi w lecznictwie ambulatoryjnym.

Dzięki szybko rozwijającym się technologiom medycznym lekarz może diagnozować i leczyć coraz lepiej bez konieczności hospitalizacji. Chciałabym, aby w nowym roku te możliwości zostały dostrzeżone przez decydentów i aby dano nam szanse rozwijać ambulatoryjną opiekę zdrowotną. Jest to jak najbardziej korzystne dla pacjenta.

Z punktu widzenia zarządczego w ochronie zdrowia dobre zorganizowanie lecznictwa ambulatoryjnego pozwoli na zmniejszenie kosztów lecznictwa szpitalnego chociażby o koszty hotelowe. Czasami zupełnie niepotrzebnie, aby wykonać prostą diagnostykę, kieruje się pacjenta do szpitala. Jest to niewłaściwe wykorzystanie zasobów i możliwości.

Podział pieniędzy - coś trzeba zmienić

Chciałabym, żeby zmieniono w końcu pewnego rodzaju politykę, którą prowadzi się w Polsce. System podziału pieniędzy na ochronę zdrowia chroni słabo działające placówki, które stale trzeba dotować, by nie upadły, a tym samym karze się dyrektorów najlepszych placówek, ograniczając im dostęp do publicznych pieniędzy. To nie działa motywująco na dobrą kadrę zarządczą.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH