Wszystko może inspirować

Na otwarcie wystawy zdjęć doktora Jacka Świętochowskiego, znanego i cenionego przemyskiego pediatry, przybyły tłumy przyjaciół i pacjentów lekarza.

To trzecia indywidualna wystawa prac lekarza, ale jego zdjęcia pokazywano już na wielu pokonkursowych wystawach, w których zdobywał nagrody i wyróżnienia.

Początek przygody doktora z fotografią to zwykłe wakacyjne, rodzinne zdjęcia, w których chciał zatrzymać chwile z dzieciństwa trzech córek. - Kiedy jednak moje córy dorosły na tyle, że widząc tatusia mierzącego do nich z aparatu, jasno dawały mi do zrozumienia, żebym się odczepił, musiałem zmienić moje obiekty zainteresowań... - żartuje Jacek Świętochowski. - Zgodnie z moim nieubłaganie przesuwającym się wiekiem zająłem się zabytkami.

Niespodziewana nagroda

W czasie długich spacerów z aparatem fotografował przemyskie forty, stare cmentarze, parki i inne "miejsca z klimatem".

- Robiłem te zdjęcia dla siebie, dla przyjemności, żeby zatrzymać chwilę.

W 2004 r. córka złapała kilka zdjęć i zaniosła je na konkurs fotograficzny "Przeszłość miasta" - wspomina Jacek Świętochowski. - Niespodziewanie otrzymałem pierwszą nagrodę za zdjęcia cmentarza żydowskiego w Przemyślu i to mnie zachęciło do dalszego zajmowania się fotografią oraz wysyłania zdjęć na konkursy.

Z sukcesami. Wcześniej, w 2003 r., jego praca, przedstawiająca jedną z córek z koleżanką, otrzymała wyróżnienie w postaci udziału w wystawie pokonkursowej ogólnopolskiego konkursu fotograficznego Nokii i Przekroju.

W 2004 r. otrzymał nagrodę specjalną Biuletynu Fotograficznego w konkursie "Krasiczyn 2004" oraz wyróżnienie w Ogólnopolskim Biennale Fotografii "Zabytki" w Zamościu. Dwa z jego zdjęć zostały umieszczone w książce Praktyczny Kurs Fotografii, inne pokazywano na wystawach pokonkursowych na temat zabytków w Zamościu i w Lublinie oraz w Krakowie - wśród prac przedstawiających architekturę sakralną.

Spotkanie z reportażem

W 2007 r. doktor Świętochowski zaczął fotografować niepełnosprawne dzieci.

- Długo się do tego przymierzałem. Nie wiedziałem, jaka będzie reakcja rodziców. Przed przystąpieniem do zdjęć tłumaczyłem im, że nie chcę pokazywać nieszczęścia ich dzieci, ale przeciwnie - radość i energię. Ich reakcja była kompletnym zaskoczeniem, nie spodziewałem się, że będzie to aż tak dobrze przyjęte - opowiada pediatra. Fotoreportaż powstawał przez pół roku. Bohaterami zdjęć byli podopieczni Ośrodka Rehabilitacji i Edukacji Wczesnodziecięcej w Przemyślu. Zdjęcie pokazano na wystawie w Krasiczynie w 2009 roku.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH