Dyrektorzy szpitali, przyznając się do pobierania opłat od pacjentów, wpłyną na kształt nowej ustawy zdrowotnej

Dyrektorzy niektórych szpitali publicznych wprowadzili odpłatność za zabiegi wykonywane na żądanie pacjenta poza zakontraktowanym limitem. Minister Marek Balicki zagroził grzywnami za takie praktyki. Na początku grudnia ub.r. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zawiadomił prokuraturę o popełnieniu przestępstwa przez Marka Balickiego. Zdaniem związkowców, minister bezprawnie zabronił dyrektorom pobierania opłat.
Uczciwości dyrektorów szpitali, którzy przyznali się do wprowadzenia współpłacenia, zawdzięczamy, że sprawa ta stała się powodem medialnej burzy. Lekarze ze szpitali dolnośląskich zapowiedzieli, że w styczniu odbędzie się we Wrocławiu specjalna debata poświęcona pobieraniu opłat od pacjentów publicznych szpitali.

Bo takie jest prawo?

W minionym roku dyrekcje szpitali publicznych, w których wyczerpały się limity kontraktów próbowały wprowadzać odpłatność za zabiegi. W części z nich robiono to po cichu, w innych otwarcie. Publicznie do takiego pomysłu przyznał się m. in. dyrektor Mirosław Górski ze szpitala w Kościerzynie. Tam odpłatność za niektóre zabiegi, na jakie zabrakło pieniędzy z NFZ, wprowadzano na wyraźne żądanie pacjenta. Jeszcze dalej w reformatorskich pomysłach posunął się dyrektor szpitala w Tczewie, Janusz Boniecki. Przygotował dla pacjentów oświadczenia, mówiące o dobrowolnym zrzeczeniu się przez nich konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do bezpłatnego korzystania z leczenia w publicznym szpitalu.
Ministerstwo wyraźnie powiedziało "nie" odpłatnym zabiegom w publicznych szpitalach.
- Jeżeli w systemie ochrony zdrowia są nieodpowiednie regulacje, to je zmieniajmy - mówił dziennikarzom Marek Balicki. - Należy rozpocząć dyskusję na temat ewentualnego pobierania opłat przez publiczne placówki. Do tego czasu trzeba jednak przestrzegać prawa. Za jego nierespektowanie grożą szpitalom konsekwencje, np. kara grzywny.

Dyrektor proponuje

Ministerstwo rozpoczęło zbieranie uwag do nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych.
Dyrektor Janusz Boniecki zaproponował, żeby w ustawie znalazły się dwa jednoznaczne zapisy: po pierwsze - szpitale mogą pobierać opłaty od tych chorych, którzy zrzekną się prawa do bezpłatnego leczenia. Po drugie - pieniądze od pacjentów można brać tylko wtedy, gdy wyczerpią się środki przeznaczone na kontrakt.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH