Winę za szkodliwe mity na temat prywatyzacji szpitali ponoszą m.in. rządzące elity

Prywatyzacja nie jest celem, ale środkiem do jego osiągnięcia - uważa Jerzy Miller, poprzednik Andrzeja Sośnierza na stanowisku prezesa NFZ, obecnie wiceprezydent Warszawy. - Celem pozostaje konkurencja i wolny rynek, a ten wymaga jednak, aby dokonała się jedna z najtrudniejszych zmian: zmiana mentalności.
Dla Jerzego Millera nie ulega wątpliwości, że odpowiedzialność za społeczne odium w sprawie prywatyzacji szpitali spada na polityków, którzy w końcowej fazie kampanii wyborczej skupili się, w oderwaniu od realiów, na szkodliwości decyzji prywatyzacyjnych.

Miejsce siedzenia

Pacjenci od kilku lat mają okazję przekonać się, że prywatne lecznictwo otwarte nie jest gorsze od publicznego. Podobnie jest w przypadku szpitali, których komercjalizacja nie jest równoznaczna z pogorszeniem dostępności usług lecznictwa zamkniętego (podstawą funkcjonowania szpitali niepublicznych jest kontrakt z NFZ).
Maciej Piróg, dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka, obawia się, że winą za szkodliwe mity na temat prywatyzacji szpitali należy obarczyć, przynajmniej częściowo, elity władzy, wykazujące w tej kwestii bardzo niewielką wiedzę, za to wielki koniunkturalizm. Jako przykład podaje przedwyborczą debatę Donalda Tuska z Aleksandrem Kwaśniewskim, w której pierwszy z jej uczestników wyparł się idei wypisanej na własnym sztandarze, a drugi, atakujący tę ideę, zdawał się nie pamiętać, że pierwszym ministrem zdrowia, próbującym przecierać jej drogę, był... Marek Balicki (obecnie dyrektor Szpitala Wolskiego i poseł LiD).
- Prywatyzacja - tak, nie znaczy to jednak, że obecne NZOZ-y są idealnym wzorcem, choćby w zakresie organizacji pracy - zastrzega Maciej Piróg.
- Działający w nich system, nazwijmy go - konsultanckim - nie jest, moim zdaniem, godny naśladowania. Przykładów dobrej organizacji trzeba szukać gdzie indziej.

Przy okrągłym stole

Środowiska związkowe i samorządy zawodowe nie deklarują się jako zagorzali przeciwnicy komercjalizacji czy też prywatyzacji szpitali, domagają się jednak szerszej edukacji na ten temat. Zdaniem Elżbiety Buczkowskiej, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, pojęcia te trzeba wyraźnie zdefiniować, aby prywatyzacja nie kojarzyła się z rozkradaniem. To długotrwały proces, na który trzeba przygotować zarówno środowisko medyczne, jak i pacjentów. Konieczna jest także odpowiedź na pytanie, jaką część systemu ochrony zdrowia w Polsce ma stanowić sektor prywatny i kto będzie go nadzorował?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH