Placówki w całym kraju, które wykonują pacjentom tomografię komputerową i rezonans magnetyczny z użyciem kontrastu, zostaną poddane szczegółowym kontrolom Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Powód? Prawdopodobnie w trakcie takich badań na Pomorzu 9 osób zarażono wirusowym zapaleniem wątroby typu C (WZW C).

Wszystko wskazuje, że do zakażenia doszło w Pomorskim Centrum Medycznym Euromedic w Gdańsku.

Pierwsze podejrzenia o zakażeniu HCV w tym ośrodku pojawiły się, gdy do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku trafiło trzech pacjentów z ostrym zapaleniem wątroby spowodowanym wirusem typu C. Jak się okazało, wcześniej chorzy ci tego samego dnia korzystali z badań diagnostycznych właśnie w PCM.

PCCZiG przekazało swoje podejrzenia Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Gdańsku, która zleciła kontrolę w placówce.

Są podejrzenia, nie ma dowodów

Piotr Pytlewski, dyrektor Pomorskiego Centrum Medycznego, mówi nam, że zaraz po tym jak zaczęły pojawiać się informacje o możliwym zakażeniu pacjentów podczas badania tomografii komputerowej, lecznica nie schowała głowy w piasek. - To PCM zwróciło się do osób, które w tym okresie przeszły wspomniane badanie, informując o całej sytuacji i zalecając przeprowadzenie badań diagnostycznych - zaznacza dyrektor.

- W sumie przebadaliśmy ok. 70 pacjentów, u 9 stwierdzono zakażenie.

Wszystkim tym chorym zaproponowaliśmy opiekę medyczną.

Do ich dyspozycji jest specjalnie powołany zespół lekarzy: specjalista od chorób zakaźnych, hepatolog i psycholog. Jesteśmy gotowi pokryć koszta związane z terapią - stwierdza dyrektor Pytlewski i dodaje, że osobiście jest w kontakcie ze wszystkimi pacjentami.

Nasz rozmówca zaznacza, że od samego początku w placówce prowadzi również wewnętrzną kontrolę.

- W tej chwili nie wiemy jeszcze dokładnie, w jaki sposób mogło dojść do zakażenia pacjentów. Chcę jednak podkreślić, że jesteśmy stroną najbardziej zainteresowaną wyjaśnieniem tej sprawy. Wiedza o tym, jak do tego doszło, pozwoli nam wyeliminować takie ryzyko w przyszłości - dodaje.

Ze wstępnych ustaleń kontroli sanitarnej wynika, że w PCM mogło dochodzić do wielokrotnego używania sprzętu jednorazowego. Na ostateczne wyniki trzeba jeszcze poczekać.

PCM odpowiada na ten zarzut, że nie ma dowodów, jakoby w lecznicy sprzęt był używany niezgodnie z zaleceniami producenta. - Pracujemy na certyfikowanym sprzęcie zgodnie z przypisaną do niego instrukcją.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH