W Polsce żyje prawie 3 mln chorych na cukrzycę, z czego nawet milion nie jest tego świadomych. Dotychczasowe programy zdrowotne w zakresie prewencji okazały się nieefektywne. Potrafimy jednak precyzyjnie wskazać, w jakich grupach należy aktywnie prowadzić tę prewencję i badania przesiewowe.

Na razie szwankuje edukacja diabetologiczna, zarówno pacjentów, jak i personelu medycznego - alarmują diabetolodzy i ostrzegają, że to ostatni dzwonek, by zatrzymać falę cukrzycy nim nas zaleje.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia choroba ta i jej powikłania w 2030 roku będą siódmą przyczyną śmierci na świecie, a liczba zgonów z powodu cukrzycy wzrośnie o ponad 50% w ciągu najbliższych 10 lat. Zatrważające są również prognozy Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej (IDF), według których do 2035 roku co dziesiąty mieszkaniec Europy zachoruje na cukrzycę.

Polska znajduje się w czołówce państw o najwyższej zachorowalności na cukrzycę. Na tę chorobę cierpi już ponad 2,7 miliona naszych rodaków.

- Z czego od 700 tys. nawet do miliona to pacjenci niezdiagnozowani. Aby zapobiec dalszemu rozwojowi epidemii cukrzycy oraz poprawić kontrolę choroby i jakość życia pacjentów, konieczne jest wprowadzenie kluczowych zmian systemowych. Z pewnością konieczne jest większe zaangażowanie lekarzy rodzinnych, do których najczęściej zwracają się potencjalni chorzy - mówił prof. Maciej Małecki, prezes Polskiego Towarzystwo Diabetologicznego, podczas Konferencji ExPAND (Warszawa, 27 maja 2015 r.).

Dobrze wiemy, ilu Polaków jest zagrożonych cukrzycą. Znamy trendy na najbliższe lata. Potrafimy też precyzyjnie wskazać, w jakich grupach należy aktywnie prowadzić prewencję i badania przesiewowe, tak by były medycznie i ekonomicznie uzasadnione.

- Za tą wiedzą powinny iść realne działania i wsparcie systemowe - od rzeczywiście działającego Narodowego Programu Zdrowia po nowoczesne rozwiązania ze strony płatnika (NFZ), takie jak opieka koordynowana. Porażka prewencji cukrzycy w Polsce szybko spowoduje podwojenie kosztów terapii i leczenia powikłań z tego powodu - mówił dr hab. Tomasz Zdrojewski, przewodniczący Komitetu Zdrowia Publicznego Polskiej Akademii Nauk.

Prof. Maciej Małecki zwraca uwagę, że w kraju wciąż pacjenci są za późno diagnozowani: - O chorobie dowiadują się często w sytuacji, gdy ta powoduje już powikłania okulistyczne, nefrologiczne, czy tzw. stopę cukrzycową. Nieleczona cukrzyca ma związek z incydentami sercowo-naczyniowymi, takimi jak zawał serca, nagła śmierć sercowa czy udar mózgu.

W opinii profesora, aby poprawić wczesną diagnostykę, lekarze POZ powinni przyjąć zasadę, że każdy pacjent po 50. roku życia może być chory na cukrzycę i zlecać stosowne badania. W Polsce rocznie wydajemy na opiekę nad osobami chorymi na cukrzycę ok. 7 miliardów złotych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH