W doustnym stosowaniu winorelbiny upatruje się jeżeli nie przełomu, to istotnego postępu w leczeniu raka piersi i płuc

Dzięki nowoczesnym lekom, niektóre postaci raka będzie można powszechnie leczyć ambulatoryjnie lub w domu, a nie w szpitalach. Wśród tych chorób z pewnością znajdzie się nowotwór piersi. Co roku stwierdzany jest u 12 tys. Polek. Zarazem prawie 4,9 tysięcy z nich umiera z powodu tej choroby.
W Europie Zachodniej i USA rocznie stwierdza się nowotwór złośliwy piersi u 6-7% kobiet. Jedna na dwadzieścia z nich - umrze wskutek tego raka. Ze świata płyną jednak coraz liczniejsze dowody na to, że leczenie nowoczesnymi cytostatykami doustnymi tej choroby jest coraz skuteczniejsze.

Skrócić kolejkę po życie

- Optymalna chemioterapia powinna być skuteczna, dobrze tolerowana i wygodna - powiedział w rozmowie z "Rynkiem Zdrowia" prof. Jindrich Finek ze Szpitala Uniwersyteckiego w Pilźnie (Czechy), który gościł w Warszawie na konferencji zorganizowanej przez stowarzyszenie "Amazonki" (12 października 2006 r.).
Według niego, doustnie podawane leki w zaawansowanym stadium raka piersi - winorelbina z kapecytabiną - mogą być właśnie aplikowane w domu. To wielka szansa dla tysięcy Polek chorych na raka piersi.
- Szansa polega na tym, że lek podawany jest tabletkach, czyli w lepszej i wygodniejszej formie, zwiększa dostępność i leczenie większej liczby chorych - tłumaczy dr Jerzy Tujakowski z Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Przez kilka lat polscy onkolodzy zabiegali o to, aby NFZ wprowadził do leczenia chemioterapię doustną.
- To głównie zasługa tak wspaniałych ludzi, jak profesor Maciej Krzakowski oraz docent Tadeusz Pieńkowski, którzy od lat walczą o nowoczesne leki dla swoich pacjentów - dodaje Jindrich Finek.
Jeśli chodzi o aspekt ekonomiczny takiej terapii, większość onkologów uważa, że w całkowitym rozrachunku jest ono tańsze dla państwa niż obecne - dożylne. Jednak nie ma jeszcze dokładnych danych statystycznych.
Pewną wskazówką dla polskich ośrodków są przykłady z centrów europejskich.
Najnowsze badania w Kent Oncology Centre w Wielkiej Brytanii dowodzą, że pacjenci leczeni doustnie mogą być pod opieką pielęgniarki. Dzięki temu lekarze onkolodzy mają więcej czasu, aby zająć się innymi chorymi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH