W Polsce dzieci poniżej 15. roku życia są o 40% bardziej narażone na ryzyko zgonu niż ich rówieśnicy w innych krajach Unii Europejskiej - alarmowali pediatrzy podczas niedawnej, odbywającej się 13 listopada konferencji "Czy Polska kocha swoje dzieci?".

Zdaniem pediatrów, opieka medyczna nad dziećmi i młodzieżą jest niewystarczająca i ten stan się pogarsza. Taka sytuacja to w ich opinii wynik m.in. braku pediatrów, niedostatecznego finansowania pediatrii przez NFZ i zlikwidowania medycyny szkolnej. Ale nie tylko.
Gromy padające z ust pediatrycznych autorytetów rykoszetem trafiają w lekarzy rodzinnych. - W 2000 roku zdecydowano o powołaniu 20 tys. gabinetów lekarza rodzinnego, który miał przejąć opiekę również nad dziećmi. W 2006 roku takich gabinetów było jednak tylko 5715. Jest to złe rozwiązanie. W Unii Europejskiej dzieli się opiekę medyczną na tę nad dorosłymi i tę nad dziećmi.
Niestety, zdemontowano dobry system opieki nad dzieckiem - mówił podczas konferencji prof. Jerzy Bodalski z Kliniki Chorób Dzieci Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

O faktach nie dyskutują

Prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, doktor Adam Windak, uważa, że opinie na temat niedostatecznych działań lekarzy rodzinnych w systemie ochrony zdrowia nie są poparte żadnymi dowodami. - Przykro to stwierdzić, ale nawet szacowni profesorzy wypowiadają w tej sprawie tezy, które trudno obronić - zaznacza.
Dodaje: - W krajach "starej" Unii lekarze rodzinni opiekują się wszystkimi członkami rodziny i jest to model od dawna znany i sprawdzony. W Anglii, Irlandii, Holandii, Danii, a tam byłem i widziałem system, nikomu nie przychodzi do głowy, żeby podzielić podstawową opiekę medyczną na tę dla dorosłych i na tę dla dzieci.
Lekarze rodzinni podkreślają, że nie dyskutują o faktach. A fakty są takie, że spory odsetek dzieci ma wady postawy, ogólny stan zdrowia młodego pokolenia też budzi obawy, a dużo poważnych chorób, w tym nowotworowych, jest rozpoznawanych zbyt późno. W przekonaniu lekarzy tej specjalności wszystko to pewnie prawda, tyle tylko, że związek pomiędzy skutkiem (kłopoty zdrowotne dzieci i młodzieży) a przyczyną (niedostateczna opieka ze strony lekarzy rodzinnych) nie jest prawdziwy.
- Już samo często wypowiadane stwierdzenie, że opiekę nad dziećmi przejęli lekarze rodzinni, jest nieprawdziwe, bo tak naprawdę lekarzy tej specjalności mamy dzisiaj niespełna 10 tysięcy, a opiekę podstawową sprawuje ponad 20 tysięcy lekarzy - mówi Adam Windak.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH