Warunki testowania nowych terapii Tomasz Waluga z synkiem

We Francji, Holandii czy Niemczech istnieją rejestry osób z chorobami nerwowomięśniowymi. Nad Wisłą taka baza dopiero powstaje i to w wielkich bólach.

1,5 -roczny Piotruś cierpi na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Skutecznego leczenia nie ma. Takie dzieci mogą być objęte co najwyżej bardzo dobrą opieką rehabilitacyjną.

Rodzice przypominają jednak, że obecnie prowadzonych jest kilka ciekawych prób klinicznych testujących leki, które mogą złagodzić skutki choroby. - Jeden z leków znajduje się już w fazie IIB. Kiedy ta faza się zakończy, lek zostanie podany szerszej grupie pacjentów - mówi ojciec Piotrusia Tomasz Waluga.

Jednak udział pacjentów w takich programach testowych jest uzależniony nie tylko od dokładnych badań genetycznych, ale też od istnienia w danym kraju bazy pacjentów cierpiących na określone schorzenie.

Dać szansę

Problem w tym, że takiego rejestru, m.in. w przypadku SMA, w Polsce jeszcze nie ma.

- Z tego powodu nasze dzieci nie mają żadnej szansy, by wziąć udział w jakichkolwiek testach - dodaje Tomasz Waluga.

- Żadna firma nie będzie prowadziła rozmów z osobami prywatnymi, tylko nawiąże współpracę z jednostką badawczą lub medyczną, która taki rejestr prowadzi - wtóruje naszemu rozmówcy Małgorzata Rybarczyk-Bończak, matka chorego na SMA Szymka i założycielka internetowego serwisu informacyjnego dla rodzin z SMA.

Póki co, rodzice wykonują badania dzieci, po czym wysyłają je do oceny zagranicznym ośrodkom, z nadzieją, że kiedyś (im szybciej, tym lepiej) ich dziecko dostanie szansę na udział w testach w jednej z zachodnich klinik.

Rodzice twierdzą, że rejestr pozwoliłby trafniej zdiagnozować schorzenie i zapewnić lepszą opiekę. - Mówi się o 140 pacjentach w Polsce chorych na SMA, ale z powodu słabej rozpoznawalności i wysokiej umieralności tych dzieci można przyjąć, że ich liczba jest znacznie wyższa i wynosi nawet 1400 - mówi Tomasz Waluga.

W Polsce instytucją odpowiedzialną za stworzenie bazy danych pacjentów z dystrofią mięśniową typu Duchenne’a (DMD), dystrofią mięśniową Beckera (BMD) oraz pacjentów z rdzeniowym zanikiem mięśni jest Klinika Neurologii na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

- Uznaliśmy, że klinika ma długą tradycję w zajmowaniu się chorobami nerwowo-mięśniowymi i posiadamy dostęp do kilku tysięcy rodowodów chorych na te schorzenia - mówi dr Anna Łusakowska, koordynator projektu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH