Uczestnicy sesji "Inwestorzy i medycyna" podczas VII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (20-22 kwietnia) podkreślali fakt coraz mocniejszej obecności kapitału prywatnego w sektorze medycznym. Jeszcze kilkanaście lat temu polska medycyna w ogóle nie kojarzyła się z inwestorami.

Dominował pogląd, że sektor ochrony zdrowia to przede wszystkim "misja", a podmioty w nim funkcjonujące powinny mieć charakter non profit. To dynamicznie się zmienia. O ile jednak szybka prywatyzacja nastąpiła w POZ i AOS, o tyle opieka szpitalna w ponad 90% jest nadal w rękach publicznych.

- Układ sił, który powstał na rynku usług medycznych, wynika z jego finansowania. W przypadku świadczeń szpitalnych istnieje bardzo trudna do pokonania bariera wejścia - stwierdziła Agnieszka Szpara, prezes zarządu EMC Instytut Medyczny SA.

Zdaniem prezes EMC, inwestorzy prywatni w niewielkim stopniu wchodzą w rynek szpitalny, bo koszty związane m.in. z budową szpitala lub jego przejęciem, restrukturyzacją czy finansowaniem dalszych inwestycji związane są z ogromnymi, wielomilionowymi nakładami finansowymi.

Jak podkreślał Marcin Szulwiński, prezes zarządu Grupy Nowy Szpital Sp. z o.o., mimo wielu trudności nie ma odwrotu od prywatyzacji sektora medycznego, nie tylko w zakresie podstawowej opieki, ale także szpitali, usług ambulatoryjnych, a także uczelni medycznych.

- Trudno przewidzieć, jak długo ten proces potrwa. Być może trzebabędzie 10 lat, a może pokoleń, ale odwrotu nie ma. Dlaczego? Bo jako społeczeństwo też się zmieniamy - chcemy żyć dłużej i dłużej cieszyć się zdrowiem. Chcemy też możliwie najlepiej się leczyć - mówił prezes Szulwiński.

Model afrykański

Argumentował, że - z powodów politycznych - w przeciwieństwie do krajów dużo bardziej rozwiniętych, w zakresie lecznictwa zamkniętego dominuje u nas "model afrykański", w którym jeden szpitalny moloch obsługuje pacjentów w promieniu 100 kilometrów i "najlepiej, gdyby nie miał żadnej konkurencji, bo właśnie jemu są potrzebne pieniądze".

- Dzisiaj wszelkie działania w sektorze medycznym nie są skierowane na pacjenta i jego potrzeby. Mówi się przede wszystkim o potrzebach środowiska medycznego, potrzebach inwestycyjnych, a ostatnio słyszałem o konieczności: "zutylizowania pieniędzy unijnych" w nowej perspektywie finansowej - stwierdził Szulwiński.

- Obawiam się, że w imię źle pojętego interesu pacjenta będzie się tworzyło zasady gry na tym rynku sprzyjające wielkim molochom, których nie stać na restrukturyzację, bo jest to bardzo trudne politycznie, i będzie się im pomagało w różnej formie - dotacji, lepszych warunków kontraktowania. Natomiast ci, którzy próbują zreformować ochronę zdrowia, odważyli się inwestować własne pieniądze, przejmować szpitale od nieradzących sobie z nimi samorządów, będą w trudnej sytuacji - dodał prezes Grupy Nowy Szpital.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH