W rozporządzeniu umknął zapis "plus/minus"

Skontaktowałem się w tej sprawie z resortem - mówi nam prof. Jerzy Walecki, konsultant krajowy w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, o niedawnym zaskoczeniu, jakie wywołały zapisy rozporządzenia ministra zdrowia podające wymagane parametry rejestratora obrazu w angiografach. Konsultant krajowy poprosiło skorygowanie zapisu i dopuszczenie w rozporządzeniu pewnego marginesu tolerancji dla wymagań.

Przypomnijmy, iż zamieszanie wokół wymagań dotyczących angiografów pojawiło się wówczas, gdy Ministerstwo Zdrowia zmieniło 3 listopada 2011 r. rozporządzenie, wprowadzając ścisłe parametry dla badań tętnic: r rejestrator obrazu o boku lub średnicy 40 cm dla naczyń obwodowych, r 35 cm dla tętnic szyjnych, r 30 cm dla aorty i naczyń mózgowych.

Na świadczeniodawców padł strach, że od początku 2012 r. nie wszyscy będą w stanie spełnić te wymogi i w efekcie stracą kontrakty z NFZ.

Jak tłumaczy prof. Jerzy Walecki, naczelną zasadą wspomnianych regulacji jest zalecana w Prawie atomowym, a także w standardach WHO, reguła używania możliwie najmniejszych dawek przy zachowaniu dobrej jakości obrazów diagnostycznych.

Rynek Zdrowia: - Od kiedy obowiązują wymogi dotyczące rozmiarów rejestratora obrazu w angiografach?

Prof. Jerzy Walecki:
- Rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące określonych parametrów rejestratora obrazu w angiografach zostało wprowadzone ponad dwa lata temu, 29 sierpnia 2009 roku. Nieco później, bo w listopadzie, podobne zarządzenie wydał prezes NFZ. Mówiło ono wyraźnie o wymogu używania wzmacniacza obrazu czy też rejestratora o średnicy lub dłuższym boku minimum 40 cm dla naczyń obwodowych.

Na ostrość tej linii zwrócił uwagę ówczesny konsultant krajowy, który słusznie zaproponował złagodzenie ram i wprowadzenie określenia 40 cm plus/minus 5%. To był warunek. Chodziło bowiem o to, żeby dać czas placówkom medycznym na stopniowe dostosowywanie się do ostrych norm, które postuluje WHO. Taki wzmacniacz i mniejsze o około 10% pole widzenia (wynika to z praw fizyki) spełnia wymóg badania i leczenia endowaskularnego chorych o wzroście i wadze w granicach dotyczących populacji.

- Dlaczego tak ważne jest trzymanie się owych 40 cm? Czy to rzeczywiście jest tak duża różnica w jakości badania, jeśli wzmacniacz jest nieco mniejszy?

- Chociaż różnice w wielkości wzmacniacza mogą się wydawać niewielkie, jednak są one bardzo istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjenta, a poniekąd i lekarza wykonującego badanie. Wszystkie rozporządzenia opierają się na wytycznych, które wynikają z rozporządzenia Prawa atomowego i wskazują na konieczności stosowania odpowiednich wzmacniaczy do odpowiednich obszarów badanych. Innej wielkości wzmacniacz powinien być stosowany dla naczyń serca, inny dla naczyń mózgowych, a jeszcze inny dla miednicy, nerek i naczyń kończyn dolnych.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH