W kryzysie też trzeba leczyć

Na znaczący wzrost kwot kontraktów w 2013 roku liczyć nie można - otwarcie przyznaje prezes NFZ Agnieszka Pachciarz. Pewne zwiększenie wydatków dotyczyć będzie jedynie kilku dziedzin, w tym rehabilitacji, opieki paliatywnej, zakładów opiekuńczo-leczniczych.

Poprosiliśmy kilku dyrektorów szpitali, by odnieśli się do tych zapowiedzi płatnika.

Mirosława Borowiec, dyrektor Okręgowego Szpitala Kolejowego w Lublinie: Zracjonalizujmy topografię placówek W kryzysowych czasach, żeby cokolwiek zaplanować, trzeba mieć długoletnie kontrakty i możliwość ich renegocjacji, gdyż zewnętrzne uwarunkowania zmieniają się błyskawicznie.

Nikt nie myślał na przykład, że w 2012 r. wzrośnie składka rentowa, co odbiło się na kosztach pracy - w naszym przypadku to 400 tys. zł. Finansami szpitali zachwiały też ubezpieczenia od zdarzeń medycznych, ponad miarę obciążając budżety placówek - w przypadku naszego szpitala to kwota w granicach 700 tys. zł rocznie. A są też lecznice, które - co słyszę od innych dyrektorów - muszą zapłacić za ubezpieczenie ponad milion zł. Poza tym rośnie VAT, ceny energii, innych mediów... I w takiej sytuacji organy założycielskie mają tylko jedną radę: spinać przychody z kosztami. Tymczasem nawet kredytu nie są w stanie poręczyć szpitalowi, bo same borykają się z kryzysem.

Przeżyłam już chyba wszystkie transformacje i reformy w ochronie zdrowia. Pracuję od ponad 20 lat, ale takiego chaosu nie pamiętam. Powinno się jak najszybciej przeprowadzić deregulację całego systemu i doprowadzić do tego, żeby oddziały wojewódzkie NFZ miały lepsze rozeznanie potrzeb, co powinno zracjonalizować topografię placówek.

Teraz na przykład szpitale powiatowe biorą się za leczenie, które powinny świadczyć placówki specjalistyczne.

Pacjenci trafiają do nich z tej racji, że są najbliżej. Jednak nie radzą sobie z leczeniem i ostatecznie chory ma powikłania, więc trafia do szpitala specjalistycznego, co generuje dodatkowe koszty.

Pozytywnie oceniam natomiast zapowiedź dotyczącą zwiększenia wydatków w kilku dziedzinach, w tym rehabilitacji, opieki paliatywnej, zakładów opiekuńczo- -leczniczych. Mamy 35-łóżkowy zakład opiekuńczo-leczniczy. Żeby się zbilansował, musiałby być dwa razy większy. Nie mogę jednak rozszerzyć działalności ZOL ze względów lokalowych.

Gdyby kontrakty były wyższe, to być może nawet mały ZOL nie przynosiłby strat.

Jak będzie, to okaże się w czasie kontraktowania świadczeń. Umowy mamy do 2013 r. Kontraktowanie na następne lata odbędzie się w 2014 r.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH