W aptekach brakuje leków, bo państwo to toleruje

Problem niepożądanego wywozu leków zaistniał po uchwaleniu przez parlament ustawy o refundacji leków. Podjęto negocjacje z firmami, które dobrowolnie obniżały ceny.

Zdarzało się, że nie chciały, ale państwo wtedy mogło nie zmuszać się do kontynuowania refundacji leku przy podaży produktów konkurencyjnych, nie gorszych i tańszych.

Negatywne skutki pozytywnej sanacji

rynku leków powstały wskutek niezgodnej z interesem narodu działalności niektórych kupców. Po redukcji wysokich u nas cen niektóre z nich stały się atrakcyjne za granicą. Sprytni handlarze znaleźli źródło szybkiego i łatwego zysku, wywożąc lek - np. Clexane - do Niemiec, gdzie jest droższy. Powstało nieznośne zjawisko niedoboru leków potrzebnych, zarejestrowanych, a więc obligatoryjnych, bo ich producenci wbrew umowie z III RP, że lek zarejestrowany musi być, nie chcą zwiększać dostaw do Polski "tańszej" i mieć mniejszy zbyt w kraju "droższym".

Można chcieć ich zrozumieć, bo problem jest bardzo polski. Światu obcy. Ceny tych samych leków nigdy nie były i nie są wszędzie jednakowe. Wielkie firmy farmaceutyczne wiedzą dobrze, że gdyby zastosowały wszędzie wysokie ceny amerykańskie, straciłyby gros światowego rynku. Wiele krajów ma dochody narodowe mniejsze, zmuszające do wyrzeczeń.

Firmy farmaceutyczne same, z własnej woli, obniżają ceny swych leków, by były w miarę "nabywalne". To im warunkuje miliardową sprzedaż i interesujące zyski. Obniżki cen nikomu nie szkodzą, wręcz wszystkim pomagają. Są normalnością.

Wszystko wolno?

Ceny leków (tych samych) bywają niższe w Kanadzie niż w USA. Niektórzy Amerykanie kupują je w Kanadzie. Ale to jest tolerowane, bo ma wymiar nieburzący rynku, niepowodujący braku leków w Kanadzie. Ceny leków (tych samych) w Anglii i Francji są różne. Nie powoduje to zaburzeń rynkowych, niedoboru leków w aptekach. W wielu krajach, np. w Szwecji, ta wolność jest świadomie tolerowana, po stronie przywozu. Nie ma miejsca po stronie wywozu pozbawiającego ludność leków.

Dlaczego w Polsce rozwija się proceder wywożenia leków do krajów, gdzie są one droższe (głównie do Niemiec) w wymiarze paraliżującym nasze lecznictwo? Dlatego, że państwo to toleruje. W III RP powstała polityczno-ekonomiczna reakcja na dogmatyzm ekonomiczny PRL w formie wolności gospodarczej bezkrytycznej. Każdemu przedsiębiorcy wszystko wolno, co nie jest normą prawną expressis verbis zakazane.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH