Wierzymy, że mając do dyspozycji ograniczone środki, jesteśmy w stanie maksymalizować długość i jakość naszego życia" - ta deklaracja wypowiedziana podczas V Konferencji Ogólnopolskiego Systemu Ochrony Zdrowia (25 kwietnia, Warszawa) stała się swoistym mottem tego wydarzenia.

Wzięło w nim udział ponad 500 osób.
OSOZ, system o 17-letniej tradycji, nabrał wielkiego rozpędu z początkiem reform strukturalnych w polskiej służbie zdrowia w końcu lat 90. Z roku na rok konferencje OSOZ przyciągały coraz liczniejsze grono zainteresowanych lekarzy, farmaceutów i administratorów ochrony zdrowia. Jednak tegoroczne spotkanie pobiło dotychczasowe rekordy frekwencji.

Wzrost akceptacji

- Cieszy nas zwłaszcza fakt, że OSOZ zebrał bardzo wysokie oceny w anonimowych ankietach, o których wypełnienie zawsze prosimy uczestników w dniu konferencji - mówi Artur Olesch z firmy Kamsoft, która zorganizowała imprezę.
- W skali od zera do stu punktów, stopień zrozumienia skomplikowanego projektu OSOZ oceniono na ponad 91 punktów.
Wyraźnie widać też, że projektowi towarzyszy dość powszechna akceptacja wśród obecnych i przyszłych użytkowników systemu. Siłę poparcia dla samej idei OSOZ uczestnicy wycenili aż na 90 punktów.
Czym wytłumaczyć tak zauważalny przełom w reakcjach opinii publicznej na rozprzestrzenianie się systemu i wzrost jego akceptacji? Zdaniem wielu obserwatorów odpowiedzią jest… szczerość, z jaką OSOZ stawia problem racjonalizacji zarządzania w naszej ubogiej ochronie zdrowia.
- Czy można zbudować system opieki zdrowotnej, który spełni oczekiwania społeczne i zadowoli wszystkich obywateli? Nie. Takiego systemu nie ma i nigdy nie będzie - nieco prowokacyjnie oznajmił na wstępie dr Zygmunt Kamiński, prezes Kamsoftu, i dopowiedział: - Z praktyki codziennego życia wiemy doskonale, że nakłady finansowe na opiekę zdrowotną nie mogą być nieskończone.

Warto chcieć...

Tymczasem wszyscy marzymy o jak najlepszej, niemal mitycznej kondycji.
- A zatem nie mamy najmniejszej szansy na zrealizowanie oczekiwań społecznych...
- kontynuował Kamiński. - Czy jednak, skoro problem jakości zdrowia jest nierozwiązywalny, warto się nim w ogóle zajmować? Nie tylko warto, ale i bezwzględnie trzeba! - odpowiada twórca OSOZ. - Należy jednak zasadniczo inaczej zdefiniować problem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH