Nowoczesne leczenie cukrzycy powinno być proste, skuteczne i wygodne. I w tym kierunku postępuje rynek produkcji insulin.

Cukrzyca znów zaczyna urastać do rangi problemu medycznego. Obecnie choruje na nią około 194 milionów ludzi. światowa organizacja zdrowia (Who) szacuje, że w roku 2025 liczba chorych wzrośnie do 300 milionów, a do roku 2030 podwoi się w stosunku do obecnego poziomu. głównie z powodu wydłużenia życia, otyłości, niezdrowego żywienia i stylu życia, ale także dlatego, że obniża się wiek "zapadalności" na cukrzycę. bezpośrednie koszty jej leczenia mogą wynieść nawet 286 miliardów dolarów.
Lekarze pocieszają, że zdiagnozowanie tej choroby nie jest wyrokiem. - Nie ma żadnego powodu, dla którego chory na cukrzycę nie miałby przeżyć długiego i normalnego życia, jeżeli tylko jest dość wytrwały, aby przestrzegać pewnych zasad - napisał w książce "Życie chorego na cukrzycę" dr R. D. Lawrence.
Jednak w przypadku złego leczenia i złej profilaktyki, istnieje spore zagrożenie powikłaniami - w ciągu ostatnich 20 lat w USA umieralność z powodu cukrzycy zwiększyła się o 30%. Ponadto cukrzycy są niewolnikami insuliny i uciążliwego procesu przewidywania, jaką dawkę muszą sobie zaaplikować przed posiłkiem. Nauka proponuje - jeżeli nie zerwanie tych pęt, to przynajmniej ich znaczne rozluźnienie.

Szefie, muszę zjeść...

Od początku lat 80. ub. wieku trwały poszukiwania takich preparatów insuliny, które naśladowałyby wydzielanie insuliny u zdrowego człowieka. Gdy człowiek jest zdrowy, zachowane są: podstawowe wydzielania insuliny w nocy i w ciągu dnia, między posiłkami (co stanowi tzw. bazę) oraz okołoposiłkowe. W trakcie jedzenia insulina dostarczana jest szybko i w odpowiedniej dawce, a gdy przestajemy jeść - wydzielanie insuliny powraca do poziomu podstawowego (bazy).
Problem naukowy sprowadzał się do dostarczenia insuliny w odpowiednim czasie i w odpowiedniej dawce. Chodziło o wyrównanie zapotrzebowania na insulinę przez całą dobę, a szczególnie zapobieganie wzrostowi poziomu cukru po posiłku, tzw. glikemii poposiłkowej (GPP) oraz gwałtownym spadkom poziomu cukru we krwi między posiłkami i w nocy.
Schemat działania organizmu udało się odwzorować wytwarzając analogi insulin: szybko i długo działających (patrz ramka).
- W przypadku klasycznej insuliny, jej dawkę trzeba wziąć najpóźniej pół godziny przed posiłkiem. W biurze, czy podczas konferencji trudno powiedzieć szefowi: przepraszam, muszę wyjść coś zjeść - mówi Mariusz Borkowski, Lantus team leader product manager z Sanofi-Aventis. - Chorzy uwolnili się od tego problemu już wtedy, gdy zaczęli zażywać analog insuliny szybko działającej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH