Groźny nowotwór atakujący kości i nerki zaczyna się często od pozornie zwyczajnego bólu "korzonków"

Ten nowotwór bardzo łatwo wykryć przy pomocy najprostszego badania krwi, czyli OB. Szpiczak mnogi, bo o nim mowa, jest jednak tak podstępny, że nawet w średnio zaawansowanej postaci daje objawy, które potrafią zmylić. zmęczenie, częste infekcje, kłopoty z koncentracją można uznać za efekt przepracowania. Bóle kręgosłupa w okolicy lędźwiowej - za bóle "korzonków", typowe dla ludzi po czterdziestce.
Onkolodzy klinicyści z praktyki dobrze wiedzą, że pacjent chorujący na szpiczaka zwykle przez rok zmaga się z tymi dolegliwościami, zanim trafi na leczenie. Nierzadko dopiero wtedy, kiedy dochodzi do złamania kości, co jest bardzo charakterystycznym objawem zaawansowanej już, niestety, postaci szpiczaka.
Chory na ten nowotwór to zwykle osoba w wieku 40-50 lat. W jego organizmie dochodzi do zmian w komórkach plazmatycznych szpiku. Normalne, prawidłowe plazmocyty wytwarzają przeciwciała niezbędne do obrony przed infekcjami. Zdziczałe, zaczynają produkować substancje doprowadzające do rozpuszczania kości. Jak określa to obrazowo profesor Aleksander Skotnicki, kierownik Kliniki Hematologii CM UJ w Krakowie, w kościach powstają zmiany, których wygląd w badaniu radiologicznym przypomina obraz wygryzienia - jak przez mole. Dookoła skupisk plazmocytów znajdują się okrągłe, jakby wycięte sztancą, ubytki kostne. To właśnie te zmiany wyrażają się symptomatycznymi bólami układu kostnego, które przypominają powszechnie znane bóle korzonkowe.

Krwinki na dnie

Tak zlokalizowane bóle są częstym powodem udania się pacjenta do neurologa, ortopedy, czasem do chirurga, a najczęściej do masażysty. Chory na szpiczaka nie ma pojęcia, że jego kości stały się bardzo podatne na złamania. Jeśli masażysta zdecyduje się wykonać "rękoczyn" na kręgosłupie takiej osoby, może przy niektórych ruchach doprowadzić do poważnego neurologicznego powikłania na skutek zmiażdżenia kręgu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH