WOJCIECH MATUSEWICZ, dyrektor Agencji Oceny Technologii Medycznych

Dla uregulowania spraw związanych z zapłodnieniem in vitro potrzebne są rozwiązania prawne, coś w rodzaju "mapy drogowej". Pierwszym etapem powinna być ratyfikacja Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Godności Ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny przyjętej przez Komitet Ministrów 19 listopada 1996 r. Choć istotnym problemem jest zdefiniowanie w niej pojęcia "osoba" i "istota ludzka", które należy pozostawić naszemu prawu wewnętrznemu.
Art. 18 pkt 1 Konwencji mówi o "odpowiedniej ochronie" embrionu, co oznacza, że prawo powinno zapewnić każdemu embrionowi istnienie tak długo, jak to jest możliwe (czyli do momentu jak będzie to technologicznie możliwe). Oznacza to zakaz niszczenia embrionu czy przekazywanie ich przemysłowi kosmetycznemu.
Pkt 2 tego artykułu dobitnie mówi, że nie wolno tworzyć embrionów dla celów naukowych.

Warunek rekomendacji

Wydaje się bezcelowe tworzenie Ustawy bioetycznej, bo biotechnologiczne procedury pojawiają się tak szybko, że dzisiaj napisana ustawa za rok może już nie regulować nowych, problematycznych procedur biotechnologicznych. Celowe natomiast byłoby stworzenie (na wzór większości państw Europy) Ustawy o Krajowej Radzie ds. Bioetyki. Byłoby to ciało niezależne, które natychmiast reagowałoby na wszelkie nowości biotechnologiczne, np. zakazując ich.
Zapłodnienie in vitro jest świadczeniem pomocy lekarskiej w rozumieniu Ustawy o zawodzie lekarza.
WHO uznaje niepłodność za chorobę społeczną, brak możliwości leczenia naruszyłby konstytucyjne prawo do opieki zdrowotnej.
Jeżeli jest wola Ministerstwa Zdrowia umieszczenia zapłodnienia in vitro w katalogu świadczeń gwarantowanych finansowanych ze środków publicznych, to ministerstwo powinno wystąpić do Agencji Oceny Technologii Medycznych o wydanie stosownej rekomendacji.
Rada Konsultacyjna powinna wtedy ocenić metodę pod względem skuteczności, bezpieczeństwa (kobiety muszą przyjmować po zapłodnieniu leki hormonalne podtrzymujące ciążę, najlepiej rekombinowane FSH, LH, tzw. II generacji) oraz efektywności kosztowej.

Skuteczność

z punktu widzenia współczesnej medycyny jest w tym wypadku najważniejsza. Nie można sobie pozwolić przy generalnie małej skuteczności metod in vitro na wybór metody najmniej skutecznej i udawać, że się ją finansuje ze środków publicznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH