Krzysztof Kolberger mówi, że trzykrotnie dostał w prezencie kolejne życie

O swojej chorobie mówi z rzadko spotykaną otwartością, w sposób dający nadzieję innym ludziom. Krzysztof Kolberger rok temu przeszedł kolejną, trzecią już operację wątroby spowodowaną przerzutami raka. Poza nowotworem, z którym walczy od 17 lat, musi jeszcze zmagać się z cukrzycą.
Nigdy nie ukrywał swej choroby.
W wielu wywiadach przyznawał, że ma pełną świadomość słuszności takiego postępowania, choć do swego dramatu przyznał się przypadkowo.
- Nie chciałem choroby pokazywać całemu światu, to gazety informowały o moich przeżyciach. Z czasem zdałem sobie sprawę, że nawet jeśli będę chciał ukrywać ten fakt, media i tak nie dadzą mi spokoju. Budujące jest dla mnie to, że w jakimś sensie stałem się teraz postacią kojarzoną z wygrywaną walką o pokonanie raka - przyznaje Krzysztof Kolberger.
Utalentowany i lubiany aktor ma dzisiaj swój bardzo osobisty, wynikający z doświadczeń, pogląd na to, co najważniejsze w życiu. Potrafi cieszyć się każdym dniem, ale nie unika i refleksyjnego podejścia do ludzkiej egzystencji. Uważa, że może dawać ludziom nadzieję, a lekarzom sens wiary w niesienie pomocy drugiemu człowiekowi.
- Tak, jak Jan Paweł II dał nam wiarę w sens umierania - dodaje nieoczekiwanie.
Może dlatego, że kolejny i trzeci atak choroby nowotworowej ujawnił się podczas jego pobytu w Rzymie, na pogrzebie Jana Pawła II.

Siła miłości

- Dzięki szybkiej interwencji polskich chirurgów z Centrum Onkologii w Warszawie, żyję już dłużej o kolejne dwa lata - mówi z dumą. Jeden z chirurgów powiedział mu wtedy dla dodania otuchy: - Jeżeli jest już bardzo źle, to teraz może być już tylko bardzo dobrze.
Aktor jeszcze niedawno był pod skalpelem, a dziś już wystawia i reżyseruje sztuki teatralne, radiowe i telewizyjne.
Udzielił wywiadu rzeki w książce "Przypadek nie - przypadek". Zdradza, że radość życia, chęć do pracy, siłę do walki z chorobą zawdzięcza ukochanej córce Julii, która jak nikt inny potrafi zmotywować go do działań, na jakie nigdy i dla nikogo by się nie zdobył.
Ubolewa nad tym, że wiele osób, niestety, nie chce się leczyć, gdy dowiaduje się, że ma raka. Taka sytuacja zdarzyła się nawet w jego rodzinie.
Jego siostra wiedziała o chorobie, ale nie podjęła terapii. - Proszę lekarzy, aby rozbudzali w chorych nadzieję, aby nie pozwalali im się poddawać.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH