Problemy z oddawaniem moczu są często określane przez niepełnosprawnych jako bardziej uciążliwe niż sama dysfunkcja ruchowa. W Polsce osoby po urazach rdzenia kręgowego są w swoisty sposób karane za swoją niepełnosprawność. przed kilkoma laty, rozporządzeniem ministra zdrowia, odebrano im prawo do nieodpłatnego zaopatrzenia w cewniki i worki do zbierania moczu, skazując tym samym wielu z nich na izolację społeczną.

Wypadek samochodowy, niefortunny skok do wody czy silny cios zadany przez napastnika wystarczy czasami, by życie człowieka nabrało innej jakości. Pacjent, który np. ma porażone kończyny dolne, dowiaduje się nagle, że jest paraplegikiem.
Urazy kręgosłupa z uszkodzeniem rdzenia kręgowego prowadzą jednak nie tylko do zaburzeń funkcji ruchowych, ale także czynności wielu układów, w tym: oddechowego, krążenia, pokarmowego i moczowego. Problemy z oddawaniem moczu są często określane przez samych pacjentów jako bardziej uciążliwe niż dysfunkcja ruchowa.
- Dla tych ludzi najbardziej kłopotliwe i wstydliwe na co dzień jest nietrzymanie moczu i stolca. O ile zaburzenia wypróżniania udaje się regulować farmakologicznie, o tyle nietrzymanie moczu takiej kontroli się nie poddaje - mówi prof. Jerzy Kiwerski, konsultant krajowy w dziedzinie rehabilitacji medycznej.
Bez specjalnego urologicznego zaopatrzenia pomocniczego, osoba po urazie rdzenia kręgowego raczej nie wyjdzie z domu...

Prosty rachunek

Po kilkumiesięcznej rehabilitacji pacjenci wracają do domów. Skazani na wózek, uczą się codzienności i walczą z niedogodnościami. Na ogół otrzymują kilkusetzłotową rentę. Jak ocenia prof. Jerzy Kiwerski, średnie miesięczne koszty dla chorego wynoszą ok. 120 złotych na zakup 30 cewników i tyleż samo na zakup 6 worków. Przy rencie inwalidzkiej i konieczności przyjmowania najczęściej jakichś leków, to wydatek, na który tych chorych po prostu nie stać.
W efekcie wiele osób nie wykupuje środków pomocniczych albo ogranicza bardzo ich zakup, co sprawia, że rzadko wymieniają worki. Konsekwencją są zakażenia układu moczowego i konieczność hospitalizacji. Jak twierdzi prof. Kiwerski, zdarzają się nawet przypadki ogólnych zakażeń organizmu. Często chorzy trafiają do szpitali z odparzeniami, odleżynami. Ich leczenie jest wówczas dużo droższe niż zaopatrzenie w cewniki i worki.
Rzadka zaś wymiana worków sprawia, że niepełnosprawny narażony jest na odrzucenie społeczne z powodu odoru moczu. Zamyka się więc w czterech ścianach, odcinając się - nie z własnej woli - od świata.

Gdzie jesteś, europo?

W Niemczech, Danii, Wielkiej Brytanii cewniki oraz worki są bezpłatne i w dodatku bez limitu. We Francji cewniki nielateksowe, a także worki do zbiórki moczu są również nieodpłatne. Podobną politykę prowadzą Czechy, Słowacja i Węgry. Odpłatność pacjenta jest zerowa, w ramach przyznanego limitu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH