Ubezpieczenia szpitali: drogie i niezrozumiałe

Wysoka cena polis, które muszą wykupić szpitale, żeby ubezpieczyć się od zdarzeń medycznych, była wątkiem, który najczęściej powracał w dyskusji poświęconej ubezpieczeniom szpitali, zorganizowanej 24 października br. w ramach VIII Forum Rynku Zdrowia.

Gdyby ceny polis były niższe lub gdyby wskazano źródło finansowania dodatkowych ubezpieczeń, lecznice nie podnosiłyby larum, słowem - nie byłoby sprawy...

Temat ubezpieczeń będzie jednak powracał jak bumerang, przynajmniej do 1 stycznia 2014 r., kiedy to wszystkie szpitale muszą obowiązkowo zawrzeć umowy ubezpieczenia na rzecz pacjentów z tytułu zdarzeń medycznych. Jeśli tego nie zrobią, zostaną wykreślone z rejestru podmiotów prowadzących działalność leczniczą.

Wynika to z ostatniej nowelizacji ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej oraz ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Celem nowych regulacji było m.in. przesunięcie w czasie obowiązku posiadania polis i stworzenie warunków sprzyjających obniżeniu ich ceny. Ale nie wiadomo, czy rzeczywiście staniały. Nie ma bowiem pełnych, wiarygodnych danych o tym, ile średnio w skali kraju kosztują.

PZU SA - jedyny ubezpieczyciel oferujący takie polisy - zasłania się tajemnicą handlową. Są więc tylko wyrywkowe dane na temat cennika.

Bo cena była za wysoka

Firma EIB SA (w czasie debaty podczas VIII Forum RZ reprezentował ją radca prawny Łukasz Zoń, dyrektor biura prawnego), która zarządza ryzykiem 110 szpitali, ustaliła, że PZU SA proponowało jej klientom cenę za ubezpieczenie z tytułu zdarzeń medycznych na poziomie od 176 000 zł dla szpitali rehabilitacyjnych do 745 085 zł dla szpitali klinicznych.

Propozycja dla szpitali powiatowych to z kolei ponad 300 000 zł. Szpital Kliniczny im. Karola Jonschera Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu wykupił ubezpieczenie od zdarzeń medycznych za prawie 500 tys. zł (kupił jeszcze przed nowelizacją przesuwającą termin obowiązkowego posiadania polisy).

Oprócz tego ma roczne ubezpieczenie OC za 480 tys. zł. W sumie wychodzi niebagatelna kwota za same składki.

- Wypowiedziałem umowę ubezpieczeniową i odzyskałem jedną trzecią składki - oznajmił dyrektor szpitala Paweł Daszkiewicz i wyjaśnił, że mógł sobie na to pozwolić, bo lecznica nie jest zadłużona i może przejąć na siebie ryzyko ewentualnej wypłaty odszkodowania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH