Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy przygotowuje się do protestu pod hasłami "wprowadzenia ustawowych przepisów o minimalnych płacach lekarzy w zakładach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych". Najbliższy zjazd związku (19-20 października br.) zadecyduje o podjęciu akcji, terminie jej przeprowadzenia i ostatecznych żądaniach.

Głównym tematem XII Krajowego Zjazdu Delegatów OZZL będą przygotowania do akcji podobnej do tej, jaką przeprowadzili niedawno lekarze czescy i słowaccy ("Dziękujemy, odchodzimy"). Gośćmi zjazdu będą organizatorzy protestu w Czechach.

Takie są żądania

- Postulaty zostaną uzgodnione przez krajowy komitet koordynacyjny, czyli przedstawicieli wszystkich porozumień lekarzy, którzy zdecydują się na udział w akcji "Dziękujemy, odchodzimy" - wyjaśnia Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL i dodaje, że ewentualne rozwiązywanie umów o pracę odbywałoby się z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.

W jego ocenie, po zjeździe, jeśli zapadnie decyzja o poparciu akcji, rozpoczną się przygotowania, które mogą potrwać nawet rok. - Trzeba objechać Polskę, zmobilizować ludzi, zorientować się, czy są gotowi - wyjaśnił nam Bukiel.

Postulaty środowiska są znane od dawna. Oprócz kwestii płacowych (trzy średnie krajowe dla lekarza) mówi się też o zagwarantowaniu płatnego urlopu szkoleniowego oraz prawa do odpisywania od podstawy opodatkowania wydatków na książki i czasopisma medyczne, określeniu minimalnych norm zatrudnienia dla lekarzy w zakładach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, a także o zmianie w przepisach dotyczących wypisywania recept refundowanych w taki sposób, aby lekarz nie był zobowiązany do weryfikacji prawa pacjenta do refundacji ani do określania stopnia refundacji.

- Z tego co wiem, akcja protestacyjna przygotowywana jest już od 1,5 roku. Samorząd lekarski popiera postulat trzech średnich krajowych dla lekarza. Uważamy także, że metoda jego realizacji jest odpowiednia dla działań związku zawodowego - mówi nam Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Podkreśla też, że utrzymywanie zarobków na poziomie np. 2,8 tys. zł brutto dla specjalisty zatrudnionego w szpitalu (dodaje, że zna takie przypadki) jest wyjątkowo niegodnym zachowaniem wobec zawodu obciążanego coraz większą odpowiedzialnością finansową.

Wszystko zależy od przekształceń

O możliwej skali protestów i poparciu dla akcji "Dziękujemy, odchodzimy" trudno obecnie wyrokować.

Nasi rozmówcy zwracają jednak uwagę, że wiele będzie zależało od tempa procesu komercjalizacji lecznic.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH