Trzeba rozmawiać, aby nikt nie stracił

Adam Kruszewski, prezes firmy KCR, nadzorującej badania kliniczne

Raport NIK jest jak "wyrocznia delficka" - każdy odczytuje w nim coś innego i każdy ma do pewnego stopnia rację... Z raportu wynika: że nie jest wykluczony konflikt interesów u podpisujących umowy z przemysłem, że istniały w przeszłości możliwości podpisywania umów bez informowania szpitala o prowadzonych badaniach (zostało to uszczelnione przez CEBK, o czym raport nie wspomina), że główny badacz czasami wykonuje za dużo badań.

Wysnuto przypuszczenie, że szpitale zarabiają na badaniach klinicznych za mało, co nie jest w żaden sposób udowodnione. Wydaje się jednak, że wszystkim zależy na badaniach klinicznych w Polsce.

Lista korzyści z rozwoju rynku badań klinicznych w Polsce zarówno dla resortu zdrowia, jak i firm farmaceutycznych jest długa i na ich ograniczeniu obie strony mogą wiele stracić.

Dla rządzących może być to strata rzędu miliarda złotych lub więcej. Firmy mają oczywiście możliwość przeniesienia badań do innych krajów, które zresztą same namawiają do robienia ich u siebie (z tych samych powodów, dla których jest to opłacalne dla Polski), ale byłaby to dla nich także wielka strata.

Obu stronom zależy dokładnie na tym samym - na wysokiej jakości badań i bezpieczeństwie pacjentów. Także na ograniczeniu barier administracyjnych - rządowi w ramach działań "przyjazne państwo" i prawa pacjentów do własnego wyboru, a przemysłowi, bo to ułatwia prowadzenie badań, natomiast obu stronom, bo to nie eliminuje Polski w świetle ułatwień wprowadzanych w innych krajach.

Ameryka ciągle kontroluje połowę tego rynku i broni go, jak może, Europa traci udział względem Chin i Indii, choć wprowadza różne ułatwienia; np. w Belgii pozwolenie na badania uzyskuje się w 30 dni, w Polsce, pomimo dyrektywy unijnej mówiącej o 60 dniach, trwa to przeciętnie 90 dni. W Anglii wprowadzono specjalne stanowisko w administracji państwowej, aby tworzyć ułatwienia dla badań.

Rynek farmaceutyczny chętnie przyjmie zmiany zapobiegające konfliktom interesów decydentów w szpitalach, bo jedne firmy na tym korzystają, a inne tracą. Wydaje się, że w świetle przygotowywanej nowej ustawy o badaniach klinicznych warto usiąść do stołu z uczestnikami tego rynku i stworzyć dokument, który pozwoli na uszczelnienie, ale i usprawnienie całego procesu, co będzie w interesie obu stron. Co więcej, będzie to niekwestionowane zwycięstwo Ministerstwa Zdrowia i budżetu państwa.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH