- Rak stercza to nowotwór, z którym "da się porozmawiać" - mówi prof. Andrzej Borówka, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego

Rak gruczołu krokowego niewątpliwie jest tym złośliwym nowotworem, który bywa częstą przyczyną zgonów u mężczyzn.
Lekarze specjaliści walczący ze zdziczałymi komórkami atakującymi stercz, wskazują jednak i na te cechy nowotoworu, które dają większości chorym szansę wieloletniego przeżycia, a nawet dotarcia do kresu życia z rakiem, ale nie z powodu raka.
Znaczenie dla leczenia ma fakt, że tempo rozwoju nawet już dość wyraźnie widocznych zmian nowotworowych gruczołu krokowego jest stosunkowo powolne, co stwarza możliwość precyzyjnego nie tylko ich rozpoznania, ale i określenia stopnia zaawansowania. Metodę leczenia można dobrać bez nadmiernej presji czasu.
Rak stercza jest też jednym z tych nielicznych nowotworów, które wykazują wrażliwość hormonalną. W bardziej zaawansowanych stadiach do tej cechy przywiązuje się dużą wagę przy wyborze metody leczenia.
- Kolokwialnie rzecz ujmując, jest to nowotwór, z którym da się porozmawiać - mówi profesor Andrzej Borówka, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, krajowy konsultant w dziedzinie urologii.

WINNY TESTOSTERON

Leczenie hormonalne jest prowadzone w celu spowolnienia rozwoju nowotworu w przypadku znacznego, miejscowego zaawansowania guza lub istnienia przerzutów odległych.
Podejmuje się je wtedy, gdy nie ma już możliwości zastosowania leczenia radykalnego.
U podstaw takiej terapii leży wiedza o tym, iż rozwój raka gruczołu krokowego jest stymulowany przez męskie hormony płciowe (androgeny) - głównie testosteron.
Wywołane farmakologicznie zablokowanie oddziaływania testosteronu na komórki nowotworowe skutkuje wieloletnim spowolnieniem, zahamowaniem, a nawet remisją raka gruczołu krokowego. Po upływie pewnego czasu, głównie na podstawie ultrasonografii, można stwierdzić zmniejszenie gruczołu krokowego. Do pewnego stopnia regresji ulega też ognisko nowotworowe.
Taka sytuacja nie trwa jednak stale. Komórki rakowe są perfidnym wrogiem. Potrafią "zmądrzeć".
- Po pewnym czasie, drogą modyfikacji genetycznych wymykają się spod tłumiącego działania leczenia hormonalnego i uzyskują niezależność. Pojawia się rak hormonooporny - objaśnia profesor Andrzej Borówka. - Testosteron już nie jest potrzebny komórkom do wzrostu. Można go blokować, ale one i tak się rozwijają. Wtedy istnieje możliwość uderzenia w raka np.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH