Tracą cierpliwość

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) zapowiada, że w 2015 r. może ogłosić strajk generalny. To kolejny - po obawach i protestach związanych z zapowiedzią wprowadzenia pakietu onkologicznego i antykolejkowego - sygnał ostrzegawczy kierowany do Ministerstwa Zdrowia.

LLucyna Dargiewicz, przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, mówi Rynkowi Zdrowia, że nie było konkretnego wydarzenia, które skłoniłoby do decyzji o strajku generalnym.

- Takiej iskry nie było. Ale stworzyła się niebezpieczna mieszanka wybuchowa. Z jednej strony jest olbrzymia determinacja naszego środowiska. Z drugiej strony napotykamy na totalną ignorancję i lekceważenie. Jak pracuję już 36 lat w służbie zdrowia, to jeszcze nie widziałam takiej ignorancji. A to przecież minister odpowiada za to, co się dzieje w obszarze zdrowia. Art. 68 konstytucji mówi, że to państwo ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne obywateli - stwierdza Lucyna Dargiewicz.

Tymczasem, zdaniem przewodniczącej, do żadnych spotkań z środowiskiem pielęgniarskim nie dochodzi. - Mimo że wysłałam mnóstwo pism do MZ. Ostanie z prośbą o pilne spotkanie wysłałam 5 grudnia. Całą korespondencję opublikujemy w styczniu - zapowiada.

Trudna współpraca

Przewodnicząca jako przykład słabej współpracy podaje działania resortu przy pracy nad normami zatrudnienia.

- Specjalny zespół wypracował stanowisko dotyczące zmian w rozporządzeniu ministra zdrowia ws. norm zatrudnienia. Jednakże pan minister ani razu nie był łaskaw przybyć na obrady zespołu. Wiceministrowie i dyrektorzy departamentów sami nie są zaś w stanie zmienić przepisów. To tylko jeden przykład braku efektów współpracy. A problemów przybywa. Na naszą grupę zawodową nakładane są kolejne obowiązki, wynikające np. z pakietu onkologicznego i obowiązku wypisywania recept - wymienia nasza rozmówczyni.

Zdaniem szefowej OZZPiP, nowe zadania spadają na pielęgniarki i położne, których średni wiek w naszym kraju to 48 lat. Są przeciążone fizycznie i psychicznie. - Nie mogą nawet pójść na zalecone przez lekarza zabiegi z zakresu rehabilitacji, bo przecież nie zostawią oddziału. A na oddziale są z reguły 2 pielęgniarki - dodaje.

Powszechnie wiadomo, że są dwie grupy problemów dotyczące środowiska pielęgniarskiego wymagające pilnej reakcji: systemowe - jak np. starzenie się grupy zawodowej, a także bieżące - jak warunki pracy i płacy. Zdaniem przewodniczącej trzeba zająć się ich rozwiązaniem jak najszybciej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH