To nam nie wychodzi

Od lat liczba skazanych za przestępstwa seksualne wobec dzieci oscyluje w Polsce wokół 1-1,5 tys. osób. Połowa osadzonych to recydywiści. Zdaniem ekspertów, to efekt tego, że państwo nie potrafi skutecznie zająć się problemem pedofilii. Resort zdrowia trzy lata temu zlecił uruchomienie oddziałów, w których mają być leczeni sprawcy przestępstw seksualnych. Jak ustaliliśmy, do tej pory trafiło tam jednak jedynie 6 pacjentów. Dlaczego?

22 stycznia 2014 r. weszła w życie ustawa o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Zgodnie z nią w Gostyninie zostanie utworzony Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, mający służyć izolacji takich osób. W tym kontekście wymieniany jest mający opuścić 11 lutego zakład karny Mariusz Trynkiewicz - skazany pierwotnie na karę śmierci za zabójstwo czterech chłopców.

Ośrodek w Gostyninie będzie miał własną ochronę, ale w okresie przejściowym funkcje ochrony ma pełnić straż więzienna. Jak zapowiadał niedawno resort zdrowia, ośrodek zapobiegania zachowaniom dyssocjalnym, który będzie znajdował się na specjalnie wydzielonej kondygnacji gostynińskiego Regionalnego Ośrodka Psychiatrii Sądowej, w dniu wejścia w życie ustawy będzie gotowy technicznie do przyjęcia pierwszego pacjenta.

Terapia za kratami

Do tej pory sąd skazując na pozbawienie wolności za przestępstwo seksualne wobec dzieci, mógł skierować sprawcę do zakładu karnego z oddziałem terapeutycznym, gdzie przestępca poddany był leczeniu. Takie oddziały funkcjonują m.in. w Rzeszowie, Oleśnicy czy Łodzi.

Ograniczona liczba oddziałów uniemożliwia jednak objęcie terapią wszystkich osadzonych. Poza tym nie wszyscy sprawcy zostają zdiagnozowani jako pedofile (gdy np. przestępstwa dopuścili się w stanie upojenia alkoholowego), a wobec tego nie są kierowani na leczenie.

Jak informuje nas Krzysztof Bąk, rzecznik ministra zdrowia, na mocy obecnych przepisów sąd może też orzec o umieszczeniu sprawcy takiego przestępstwa już po odbyciu kary, w zakładzie zamkniętym albo skierowanie go na dalsze leczenie ambulatoryjne. To w celu przeprowadzenia terapii farmakologicznej lub psychoterapii, zmierzających do zapobieżenia ponownemu popełnieniu takiego przestępstwa, w tym w szczególności poprzez obniżenie zaburzonego popędu seksualnego sprawcy.

- Sąd orzeczenie w tej sprawie wydaje po zasięgnięciu opinii Krajowego Ośrodka Seksuologii Sądowej (funkcjonującego przy ROPS w Gostyninie-Zalesiu), wskazuje w nim zakład, w którym ma odbywać się leczenie sprawcy w trybie ambulatoryjnym lub zamkniętym - informuje rzecznik.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH