Dr Joanna Jabłońska, Wojewódzki Szpital Zakaźny w Warszawie

Zgodnie z przyjętymi w Polsce procedurami medycznymi, pacjenci z HCV i HBV mają prawo do bezpłatnego leczenia.
Z powodów finansowych nie zawsze jest ono natychmiastowe. Na podjęcie leczenia czasami trzeba poczekać rok, a nawet dłużej. Wszystko zależy od wysokości kontraktu podpisanego przez dany ośrodek medyczny z NFZ. Przy czym przyjęte procedury medyczne w Polsce są takie same, jak obowiązujące na świecie.
HCV leczy się interferonem pegylowanym w połączeniu z rybawiryną. W przypadku HBV natomiast, tak naprawdę dostępne są dwa rodzaje leczenia: interferonem i pierwszym doustnym lekiem przeciwwirusowym, czyli lamiwudyną.

Najtrudniejsza grupa

Nie są, niestety, dostępne procedury leczenia nowszymi lekami, takimi jak adefowir i entekawir.
Są one co prawda dopuszczone do obrotu na polskim rynku, ale nie są refundowane przez NFZ.
Przyczyny tkwią w kosztach.
Miesięczne leczenie jednego pacjenta tymi nowszymi lekami kosztuje około 2,5 tys. złotych.
Przy czym leki te należy podawać przez minimum rok, a w przypadku niektórych pacjentów - nawet przez wiele lat. Z dostępnych w ramach przyjętych procedur leków najtańsza jest lamiwudyna. Koszt miesięcznej kuracji wynosi około 400 złotych, ale lek ten ma niestety istotną wadę. Łatwo wywołuje oporność wirusa - po roku u ok. 20% pacjentów, a po dwóch latach - u 70%.
Do interferonu powoli się wraca, ponieważ nie wywołuje oporności wirusa, ale jest niewygodny w stosowaniu. Są to zastrzyki wykonywane raz w tygodniu. Leczenie jest długotrwałe i daje szereg poważnych skutków ubocznych. Jest to więc lek raczej dla ludzi zdrowych, bez marskości wątroby i innych poważnych schorzeń. W Polsce większość pacjentów zakażonych HBV należy do grupy najtrudniejszej do leczenia. Są to pacjenci zakażeni mutacją wirusa bez antygenu HBe, ale z replikacją wirusa, czyli wykrywalnym DNA HBV.
U tych pacjentów, często po odstawieniu leków, następuje nawrót choroby. Dla nich, zwłaszcza gdy mają zaawansowaną chorobę wątroby, byłoby wskazane stosowanie przez wiele lat nowszych leków, rzadziej niż lamiwudyna wywołujących oporność wirusa.

Poczucie bezradności

W Polsce są więc programy terapeutyczne. Jest leczenie interferonem i rybawiryną wirusa C i leczenie wirusa B lamiwudyną i interferonem.
Brak refundacji nowszych leków sprawia jednak, że dochodzi również do sytuacji, w których lekarze są bezradni. Bo to my patrzymy w oczy pacjentom, których nie stać na zakup innych leków, a te dostępne w ramach przyjętych procedur są nieskuteczne.
Stan tych chorych pogarsza się stopniowo lub gwałtownie, chociaż istnieją leki, które mogłyby zatrzymać postęp choroby - lecz są one niedostępne z powodów finansowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH