To ma być standard, a nie bonus

- Żywienie medyczne nie jest dla pacjentów wymagających opieki długoterminowej żadnym bonusem. To procedura, która im się należy i przynosi korzyści choremu oraz systemowi opieki zdrowotnej - uważa LILIA KIMBER- -DZIWISZ, mazowiecki konsultant wojewódzki w dziedzinie pielęgniarstwa przewlekle chorych i niepełnosprawnych, kierownik Zakładu Opieki Długoterminowej w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym.

W jej opinii, poruszając temat skali potrzeb w zakresie żywienia dojelitowego wśród osób wymagających opieki długoterminowej w Polsce, łatwiej jest mówić o tym, ile chorych obecnie korzysta z takich procedur, gdyż wydatki na ten cel rejestruje NFZ.

- Potrzebujących żywienia medycznego jest z pewnością więcej. Gdy w zakładach opieki długoterminowej zaczęto wprowadzać żywienie medyczne, dotarło do nas, jak ogromna jest rzesza pacjentów przewlekle chorych, która wymaga takiego wsparcia - mówi Rynkowi Zdrowia Lilia Kimber-Dziwisz.

Wytworzyła się nisza

Wskazuje, że obecnie opieka długoterminowa jest sektorem, który gromadzi największą grupę pacjentów leczonych żywieniowo. Co nie zmienia faktu, że wciąż znaczna część osób potrzebujących takiej pomocy nie otrzymuje tego leczenia.

- W systemie opieki nad pacjentem wytworzyła się pewna nisza. Nie wszystkie procedury medyczne są dostępne we wszystkich oddziałach. Przykładem mogą być pacjenci neurologiczni, którzy są grupą najbardziej potrzebującą żywienia medycznego, m.in. z powodu zaburzeń połykania i powikłań z nich wynikających. Gdy opuszczają oddział neurologii, trafiają na oddział rehabilitacji, gdzie nie ma możliwości rozliczenia procedury żywienia medycznego. To ogromne nieporozumienie - podnosi konsultant wojewódzki w dziedzinie pielęgniarstwa przewlekle chorych i niepełnosprawnych.

- Kierując pacjentów na kolejny ważny etap leczenia, zabiera się dostęp do tego, co im jest należne. O jakiej rehabilitacji i aktywności możemy wtedy mówić? O jakim wyzwoleniu sił do podjęcia pracy, jeśli pozbawiamy go pożywienia? - pyta Lilia Kimber-Dziwisz.

Procedura powinna mieć jedną cenę

Paradoks polega na tym, że jeżeli pacjent jest hospitalizowany w jakimkolwiek oddziale szpitalnym, poza oddziałem rehabilitacji, i jest zakwalifikowany do żywienia dojelitowego, to rozliczenie za niego wynosi 2 pkt, czyli ok. 102 zł, i w jego ramach otrzymuje żywienie medyczne.

- Gdy pacjent zostaje przeniesiony do zakładu opieki długoterminowej, za tę samą opiekę, żywienie - wszystko to, co miał w szpitalu - NFZ płaci ok. 38 zł. Przy czym zapotrzebowanie się nie z mieniło. Gdybyśmy odmówili pacjentowi żywienia, skazalibyśmy go na powolną śmierć. Zakłady opieki długoterminowej ponoszą koszty tego żywienia, stąd są pewne placówki, które ograniczają przyjmowanie takich pacjentów. Procedura ta powinna być wyliczona i jednoznaczna dla każdego miejsca, w którym znajduje się pacjent - tłumaczy kierownik Zakładu Opieki Długoterminowej w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH