Małgorzata Stryjska (PiS), wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Zdrowia

Komisja zdrowia była jedną z bardziej merytorycznych komisji sejmowych, ponieważ prawie wszyscy jej członkowie byli związani z ochroną zdrowia. Znali więc od podszewki problemy środowiska medycznego, placówek medycznych i system organizacji ochrony zdrowia.
Wydaje mi się również, że... zżyliśmy się w tej naszej komisji. Razem pracowaliśmy, kłóciliśmy się, ale wszystkim przecież chodziło o to samo - żeby było lepiej. Elementy gry politycznej grały co prawda pewną rolę, np. przy dyskusji na temat poprawek do ustawy podwyżkowej dla pracowników służby zdrowia, ale nie przesłaniały meritum.

A jednak są sukcesy

Ustawy, które trafiały do Sejmu, choć praca w komisji przebiegała z oporami i w atmosferze burzliwych dyskusji - jak chociażby o ustawie o państwowym ratownictwie medycznym - weszły w życie.
Było bardzo dużo posiedzeń i ciężkiej pracy.
Szkoda, że nie dokończono prac nad niektórymi ustawami. Sporo bowiem dobrych rzeczy się działo w trakcie naszych posiedzeń. Być może społeczeństwo jeszcze tego nie dostrzegło, ale w krótkim czasie doceni np. fakt, że w przyszłym roku będzie o 6 mld więcej pieniędzy na świadczenia opieki zdrowotnej. Zatwierdziliśmy bowiem plan finansowy funduszu na ponad 48 mld złotych.
Będzie więc więcej świadczeń zdrowotnych lepiej wycenionych.
Niewątpliwym sukcesem jest ustawa o odprowadzaniu części składki OC na rzecz ochrony zdrowia, czyli na leczenie ofiar wypadków drogowych. Temu parlamentowi nareszcie udało się to skutecznie wprowadzić w życie. Należy też koniecznie wspomnieć o tym, że potrafiliśmy ustawowo uregulować czas pracy lekarzy w szpitalach zgodnie z prawem UE. To naprawdę spory sukces.

Sporo nowych zapisów

Dwukrotnie pracowaliśmy nad nowelizacją ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji, uchwalonej w poprzedniej kadencji Sejmu. Równie ważna była nowelizacja ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, stwarzająca szansę na łączenie szpitali dla uniknięcia ich likwidacji. Było sporo innych ustawowych zapisów, nad którymi pracowała komisja zdrowia, m.in. o możliwościach pozyskiwania dotacji z UE.
Sukcesem było również wprowadzenie do Prawa farmaceutycznego przepisów antykorupcyjnych, a do ustawy o finansach Narodowego Funduszu Zdrowia zapisów pozwalających na większy wpływ premiera i ministra zdrowia na wybór prezesa NFZ.
Bo tak naprawdę ci, którzy przed społeczeństwem odpowiadają za opiekę zdrowotną, wcześniej nie mieli w tej kwestii nic do powiedzenia.

Szkoda!

Komisja zdrowia pracowała bardzo ciężko i skończyła działalność na półmetku. Właśnie teraz (wrzesień - przyp. red.) nastąpiłaby kumulacja prac. Szkoda! Dużą sprawą byłoby przyjęcie koszyka świadczeń gwarantowanych z właściwą ich wyceną.
Nie zdążyliśmy również z ustawą o sieci szpitali, gdyż rozwiązałaby ona wiele problemów. Uważam, że po wyborach ten rząd będzie mógł kontynuować swoją pracę i to, czego nie zdążyliśmy zrobić, zostanie dokończone.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH