Do Ozimka przyjeżdżają samorządowcy z całego kraju. Chcą zobaczyć, jak można skutecznie ratować upadającą publiczną lecznicę.

Jeszcze trzy lata temu wydawało się, że nic ani nikt nie uratuje powiatowego szpitala w Ozimku (woj. opolskie). Zadłużenie placówki sięgało 10 mln zł i dwukrotnie przekraczało roczny przychód.
Dzisiaj funkcjonowanie szpitala jest modelowym wręcz przykładem udowadniającym, że prowadzenie tego typu placówek warto powierzać niepublicznym, profesjonalnym firmom.
Do Ozimka przyjeżdżają delegacje samorządowców z całego kraju. Chcą zobaczyć, jak można ratować upadający publiczny szpital.
- W wielu miastach zadłużenie szpitali jest tak duże, że praktycznie nic już nie można zrobić. Koledzy spóźnili się, zabrakło im determinacji - uważa starosta opolski Henryk Lakwa, który jeszcze w 2003 roku, jako pierwszy starosta w kraju, zdecydował się na zlikwidowanie publicznego szpitala powiatowego z zamiarem powierzenia zarządzania placówką prywatnemu podmiotowi. Ryzykował stołkiem.

Decyduje pacjent

Szpital św. Rocha w Ozimku jest prowadzony od maja 2004 roku przez notowaną na giełdzie spółkę EMC Instytut Medyczny SA (wcześniej spółka nosiła nazwę EuroMediCare).
Realizuje prawie dwa razy większy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia niż w styczniu 2004 roku, kiedy zapadła decyzja o jego likwidacji.
Obok wykonywania funkcji przypisanych szpitalowi powiatowemu postawiono na te dziedziny specjalistyki, w których miejscowi lekarze mogą śmiało konkurować z innymi placówkami. Ozimek stał się w woj. opolskim wiodącym ośrodkiem diagnostyki i leczenia endoskopowego.
Firma EMC od razu, choć budynek nadal pozostaje własnością starostwa, zachowała się tak jakby weszła "na swoje". Przez kilka tygodni, po 24 godziny na dobę, w szpitalu trwał nieustanny remont. Sale chorych zostały przebudowane na 2- i 3-osobowe pokoje z łazienkami, poprowadzono sieć komputerową, zmieniono układ i wykorzystanie pomieszczeń, dostosowując je do rzeczywistych potrzeb.
Nowy właściciel zwiększył wymagania wobec pracowników. Przekonywano personel: "O tym czy zdobędziemy większy kontrakt zdecyduje pacjent, wybierze nas, a nie inny szpital, jeśli będzie zadowolony z naszych usług". Jedno z pierwszych szkoleń, w jakich brał udział średni personel medyczny, dotyczyło... sposobu odbierania telefonów i uśmiechania się do pacjenta.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH