Teraz już tylko spółka

Na pytanie, jaka byłaby sytuacja szpitala powiatowego w Gołdapi, gdyby nie możliwość uzyskania przez samorząd dotacji w ramach Ustawy o działalności leczniczej, wicestarosta Ewa Bogdanowicz-Kordjak odpowiada krótko: - Beznadziejna. To dzięki tej ustawie możemy myśleć, że coś zmieni się na lepsze.

SPZOZ w Gołdapijest bowiem jednym z tych szpitali, które mają pokaźne zadłużenie i nie mogą już liczyć na finansową pomoc organu założycielskiego. Powiatu na nią nie stać. Zadłużenie szpitala to około 11 mln zł, co przekracza wartość rocznego kontraktu lecznicy, wynoszącego aktualnie niecałe 8 mln zł. W lutym tego roku Rada Powiatu podjęła uchwałę intencyjną dotyczącą przekształcenia szpitala w spółkę prawa handlowego. Ustawa nie pozostawiała praktycznie innego wyboru gołdapskiemu samorządowi.

A to dlatego, że od 2007 roku spłaca on poręczony kredyt, który SPZOZ zaciągnął na spłatę zadłużenia. Powiat wykłada ponad 700 tys. zł rocznie.

To spore obciążenie dla lokalnych finansów przy budżecie wynoszącym - bez kredytów - 24 miliony złotych.

Fatum sprzed lat

Kłopoty finansowe szpitala mają swoją długą historię, podobnie zresztą jak wielu innych lecznic powiatowych w kraju. Pięć lat temu zadłużenie narastało lawinowo; wówczas większa część zobowiązań była jeszcze wynikiem pamiętnej ustawy 203, nakazującej wypłatę zaległych wynagrodzeń personelowi. W chwili zaciągania kredytu na szpitalnych rachunkach po stronie "winien" widniało 15 mln zł. Kredyt pozwolił na spłatę zobowiązań, ale narastały kolejne.

W efekcie samorządowe wsparcie dla szpitala - gdyby mierzyć je skalą zadłużenia - nie na wiele się zdało.

Bilans otwarcia w 2012 roku nie różnił się na tyle znacząco od tego sprzed pięciu lat, by snuć optymistyczne prognozy.

Dyrektor SPZOZ-u w Gołdapi Wiesław Jurgielewicz przekonuje, że nad szpitalem ciągle wisi fatum przeszłości z minionej dekady. - Ustawa 203 dała się nam we znaki, ale nie tylko. Były czasy, kiedy nawet zobowiązania publiczno-prawne nie były płacone, odsetki wobec ZUS-u narastały w tempie 50 tys. zł miesięcznie.

Swoje odsetki dokładały banki i firmy windykacyjne wykupujące długi, w szpitalu byli komornicy - opowiada o tamtych latach.

Dodaje: - Przy zadłużeniu sięgającym 15 mln zł, pozyskany kredyt - 7 mln zł - pozwolił na spłatę jego części. Na resztę zawarto ugody z wierzycielami. Dzięki restrukturyzacji zadłużenia udało się nam umorzyć ponad 4 mln zł "starego" długu. Do stycznia 2012 r. spłaciliśmy wszystkich wierzycieli, z którymi możliwe było zawarcie ugód.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH