W terapii stwardnienia rozsianego (SM) w ciągu ostatnich dwudziestu lat doszło do kolosalnych zmian w zakresie możliwości leczenia. Do wyboru jest aż 10 leków - podkreślają specjaliści.

P ostęp, który związany jest z pojawieniem się nowych leków, doprowadził do tego, że cele i ambicje lekarzy też się rozwinęły i poprzeczka została znacznie wyżej zawieszona. Dziś nie mówimy jedynie o łagodzeniu objawów, ale o indukowaniu remisji choroby - mówił prof. Hans Peters Hartung, przewodniczący Wydziału Neurologii i Neuropsychiatrii Uniwersytetu Heinricha Heinego w Düsseldorfie, podczas konferencji "Stwardnienie Rozsiane" (Łódź, 13-14 marca 2015 r.).

Prof. Hartung, założyciel Europejskiego Komitetu Leczenia i Badań Stwardnienia Rozsianego - ECTRIMS (European Committee for Treatment and Research in Multiple Sclerosis - ang.), podkreśla, że w roku 2006 pojawił się pierwszy lek II generacji, modyfikujący przebieg choroby - natalizumab. Pięć lat później na rynek trafił pierwszy lek doustny - fingolimod.

Jest w czym wybierać

- W kolejnych latach bardzo dobrze rozwijała się ta dziedzina, co zaowocowało pojawieniem się następnych leków - teriflunomidu oraz fumaranu dimetylu. Jest też nadal w badaniach parę innych leków, które w niedalekiej przyszłości powinny trafić do terapii. Wprowadza się również bardziej komfortową do użytku postać interferonu beta 1A - wyjaśnia prof. Hartung.

Jak zaznacza, kiedyś medycyna tylko leczyła objawy SM, zwalniając jego postęp. Chociaż wciąż nie możemy wyleczyć tej choroby, to jednak teraz dążymy już do tego, żeby pacjenci nie mieli cech jej nawrotu, a także zmierzamy do indukowania remisji. Mamy leki, które potrafią to zrobić. Natalizumab czy alemtuzumab, jak wykazano w wielu badaniach, nie tylko hamują przebieg choroby, ale także mogą zmniejszać stopień niepełnosprawności.

Prof. Hartung podkreśla również, że na horyzoncie już pojawiają się pierwsze leki, które być może mogą sprzyjać naprawie neurologicznej, a w niedalekiej przyszłości można nawet rozważać sposoby integrowania leków reperujących i napraw struktur nerwowych już u nienarodzonych dzieci.

Wczesna terapia

- większa skuteczność

Obecny na konferencji prof. Xavier Montalban, przewodniczący Oddziału Neurologii i Neuroimmunologii, dyrektor centrum CMC w Katalonii oraz przewodniczący ECTRIMS, zwraca uwagę na fakt, iż SM jest najczęstszą przyczyną niepełnosprawności neurologicznej u młodych dorosłych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH