Zapowiedzi ministra zdrowia wskazują, że koordynowana opieka zdrowotna powinna docelowo objąć większość obszarów służby zdrowia. Czy jednak proponowany przez resort model jest właściwy i doprowadzi do większej efektywności i lepszej jakości opieki?

Zamiary resortu zdrowia są ambitne. Opieka koordynowana w ochronie zdrowia zakładająca na podstawie projektu ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej współpracę lekarza zespołu POZ ze specjalistami ma zostać wdrożona w ciągu trzech lat na terenie całej Polski. Fundusz rozpoczął również program opieki koordynowanej nad kobietą w ciąży oraz dziecięcej opieki koordynowanej, a 1 października ruszyła kompleksowa opieka po zawale mięśnia sercowego (KOS-zawał).

Jeden budżet na (prawie) wszystko?

Zdaniem Marka Balickiego, byłego ministra zdrowia, urzędowe i odgórne wdrażanie koordynacji nie jest dobrym rozwiązaniem. Wdrażanie koordynowanej opieki zdrowotnej może zakończyć się sukcesem, jeśli przeniesie się odpowiedzialność za ochronę zdrowia na niższy poziom i przekaże się odpowiedni budżet.

- Gdyby np. w powiecie wołomińskim jeden podmiot otrzymał budżet na całą opiekę zdrowotną, 80-90% świadczeń (z wyjątkiem specjalistyki wysokiej, bo ona zawsze będzie inaczej finansowana), to on sam błyskawicznie się skoordynuje. Bo będzie miał silną motywację ekonomiczną, żeby nie udzielać niepotrzebnych świadczeń, koordynować opiekę i efektywniej działać - przekonuje Marek Balicki.

Administracyjnie wymusić efektywność jest bardzo trudno, dlatego tylko w taki sposób, w jego opinii, możemy skutecznie koordynować świadczenia w ochronie zdrowia. Jak podkreśla Marek Balicki oczywiście częściowa odgórna koordynacja jest konieczna, pewne zasady i standardy powinny być jednolite, ale poprawę efektywności lepiej motywować oddolnie.

- Najlepiej gdyby dyrektor placówki miał jeden budżet na POZ, na oddział internistyczny i np. poradnię pulmonologiczną, diabetologiczną itd. Tak się stało w hiszpańskiej Walencji, gdzie taki eksperyment zrobiono i zaobserwowano spadek kosztów szpitalnych w krótkim okresie o 25%. Tak gwałtowny spadek kosztów przy badanym profesjonalnie wzroście satysfakcji pacjentów - zaznacza były minister zdrowia.

Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz już kilka miesięcy temu zapowiadał, że ustawa wprowadzająca sieć szpitali jest "pierwszym bardzo ważnym elementem" koordynacji opieki nad pacjentem.

Marek Balicki pozostaje jednak sceptyczny. - Zasad motywacji ta reforma nie zmienia. Nadal będzie się liczyła liczba usług. Gdy szpital wykona mniej usług, to będzie miał mniej pieniędzy. Czyli ta reforma jest szpitalocentryczna i skłaniająca do zwiększania usług dobrze punktowanych. POZ jest dalej opłacany z innej puli, to są zupełnie rozdzielne światy. Ta zmiana jest tylko korektą i to jest jej błąd. Ja opowiadam się za zmianą zasadniczą - przekonuje.

Zacznijmy od wzmocnienia POZ

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH