Od lat 70. ubiegłego wieku zarówno lekarze, jak i pacjenci, żyli w przekonaniu, że gruźlica należy już tylko do wspomnień, dlatego szczepienie przeciwko tej chorobie nie jest obowiązkowe.

W ostatnich latach coraz częściej jednak słyszymy o gruźlicy, która wraca w postaci szczepów opornych na dotychczas stosowane leki i mimo iż obecnie problem dotyczy głównie (choć nie tylko) krajów trzeciego świata, lekarze alarmują, że zagrożenie może zataczać coraz większe kręgi. Już teraz aż 2 mld osób na świecie jest zakażonych.

Dlatego tak ważne jest uświadamianie społeczeństwu, że gruźlica jest wciąż niebezpieczna - przypominali eksperci 24 marca, w Światowym Dniu Gruźlicy.

Jak mówiła nam wcześniej prof. Zofia Zwolska z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, od kilku lat nie ma w Polsce ministerialnego programu walki z gruźlicą. - Pełne zaufanie do leków rekomendowanych w terapii gruźlicy wpłynęło na przeświadczenie, że jesteśmy całkowicie przygotowani na eliminację ewentualnego ogniska chorobowego, a gruźlica jest skazana na odejście w zapomnienie. W rzeczywistości tak nie jest. To przeświadczenie doprowadziło jednak do ograniczenia nadzoru nad tą chorobą i dziś zaczynamy za to płacić - podkreślała specjalistka.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH