Szpitale rehabilitacyjne - co dalej?

Po wejściu w życie przepisów o systemie szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), przyszłość szpitali rehabilitacyjnych stanęła pod bardzo dużym znakiem zapytania - uważa dr ZBIGNIEW EYSYMONTT, dyrektor Śląskiego Centrum Rehabilitacji i Prewencji w Ustroniu, przewodniczący Sekcji Rehabilitacji Kardiologicznej i Fizjologii Wysiłku Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Resort zdrowia zapewnia, że niezakwalifikowanie szpitala do sieci nie pozbawia go możliwości udzielania świadczeń w ramach kontraktów z NFZ (uzyskanych w postępowaniach konkursowych na dotychczasowych zasadach). Mimo uspokajających deklaracji ministerstwa, szefowie "niesieciowych" lecznic , z którymi rozmawialiśmy, obawiają się o budżety swoich placówek.

Brakuje spójnej wizji

W opinii Krystyny Walendowicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Rehabilitacyjnego w Zakopanem, pozostawienie dużych szpitali rehabilitacyjnych poza siecią szpitali okaże się niekorzystne finansowo nie tylko dla tych placówek, ale także dla pacjentów.

- Jesteśmy w trakcie postępowań konkursowych. Wydaje się, że finansowanie rehabilitacji pozostanie na zbliżonym do obecnego poziomie. Nadal w punktacji nie jest brany pod uwagę certyfikat akredytacyjny Ministerstwa Zdrowia - mówi Krystyna Walendowicz. W jej opinii problem polega na tym, że w sieci znalazły się szpitale wieloprofilowe, które od 2015 r. mają oddziały rehabilitacyjne, a nie ma w tym systemie szpitali rehabilitacyjnych z dużym doświadczeniem, znakomitą kadrą i kompleksowością świadczeń w tym zakresie. Z tym nadal nie potrafię się pogodzić - przyznaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dyrektor zakopiańskiej lecznicy.

Zwraca uwagę na niekonsekwencję ze strony decydentów: - Z jednej strony resort wspiera finansowo, poprzez dotację, inwestycje w Górnośląskim Centrum Rehabilitacji "Repty", a z drugiej strony pozostawia ten świetny ośrodek poza siecią szpitali - zaznacza dyrektor Walendowicz.

Może kiedyś wejdziemy do sieci

Pozasieciowe szpitale chcą także wiedzieć, na czym stoją, czyli jakie będą ich przychody w najbliższych latach. - Szpitale będące w sieci będą znały swoje budżety na najbliższe cztery lata. Niestety, my nie mamy takiej perspektywy, pozwalającej dobrze planować działalność - podkreśla Krystyna Walendowicz.

Zakopiański szpital ma od kilku lat dzienny ośrodek rehabilitacji ogólnoustrojowej - jedyną tego rodzaju placówkę w powiecie tatrzańskim. Dyrektor Walendowicz wskazuje, że to opłacalna forma świadczeń, ponieważ umożliwia zmniejszenie liczby osób kierowanych na bardziej kosztowną rehabilitację stacjonarną. - Takie rozwiązanie jest korzystne zarówno dla pacjentów, jak i systemu. Szkopuł w tym, że wciąż nie wiem, czy na tę dzienną rehabilitację będę mogła podpisać umowę z NFZ - dodaje.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH