Szpitale powiatowe łączą siły: będą walczyć o lepsze finansowanie

Sytuacja finansowa szpitali powiatowych jest coraz trudniejsza - narasta problem ich zadłużenia. Placówki powiatowe muszą się zorganizować, aby - wzorem Porozumienia Zielonogórskiego - zyskać większą siłę przebicia - uważają uczestnicy Kongresu Szpitali Powiatowych, który obradował 31 marca w Warszawie.

W Kongresie wzięło udział ok. 100 dyrektorów, którzy założyli Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych.

W Polsce działa ok. 350 szpitali powiatowych, pod opieką których pozostaje blisko 80% mieszkańców naszego kraju, tj. ok. 30 mln osób. Tymczasem dyrektorzy zwracają uwagę na fakt, iż wartość punktu rozliczeniowego (52 zł) jest od sześciu lat taka sama, mimo rosnących kosztów związanych ze wzrostem płac minimalnych oraz cen towarów i usług. Z szacunków wynika, że kontrakty tych lecznic powinny wzrosnąć o 20-25%.

Dyrektorzy oceniają także, iż stabilność pracy szpitali powiatowych, do których traf ia większość mieszkańców każdego z powiatów, zapewnia spokój społeczny. Może on zostać zburzony, kiedy szpitale (spółki) zaczną padać lub ze względów finansowych, ograniczać działalność poprzez zamykanie oddziałów. Szpitale powiatowe, które są, w porównaniu z wieloma innymi lecznicami, efektywne kosztowo, powinny zatem liczyć na znacznie większe finansowanie.

Odwrócić piramidę

Zbyszko Przybylski, prezes Wielkopolskiego Związku Szpitali Powiatowych i prezes zarządu Szpitala Powiatowego we Wrześni Sp. z o.o., podkreśla w rozmowie z Rynkiem Zdrowia kwestię nierówności traktowania podmiotów.

- Oprócz szpitali powiatowych mamy m.in. lecznice kliniczne i marszałkowskie. Elementem różnicującym są organy założycielskie i możliwości pozyskania środków finansowych, bo siła ekonomiczna oraz polityczna tych dwóch ostatnich grup jest o wiele większa. Brakuje natomiast przywództwa, które walczyłoby o interesy szpitali powiatowych - wskazuje.

Dodaje, że dynamika wzrostu przychodów tych trzech grup szpitali wygląda np. w skali Wielkopolski następująco: w 1998 r. 40% środków budżetowych było przeznaczanych na szpitale powiatowe, które też zapewniały tyle mniej więcej świadczeń. Szpitale kliniczne otrzymywały ok. 20% środków, a szpitale marszałkowskie - ponad 30%. Obecnie dynamika wzrostu przychodów szpitali klinicznych sięga blisko 500%, a szpitale powiatowe przekraczają zaledwie 200%.

- Naturalnie, wysokospecjalistyczne placówki kliniczne i instytuty są bardzo potrzebne, nikt tego nie neguje, ale wydaje się, że nadszedł czas odwrócenia piramidy. Przeznaczanie ogromnych środków dla tych lecznic jest mało efektywne, ponieważ dotyczy wąskiej grupy i niewielkiej liczby najbardziej kosztownych zdarzeń medycznych - mówi prezes Przybylski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH